Podczas gdy na wielkim ekranie głównej hali wyświetlane są filmy i slajdy, a publiczność wraz z prelegentami wędruje po najróżniejszych rejonach górskich i skalnych, po jego drugiej stronie został wybudowany "plac zabaw", nie tylko wspinaczkowych.
Studenci II roku Ratownictwa Medycznego Collegium Medicum UJ w misji upowszechniania i zwalczania strachu przed udzielaniem pierwszej pomocy instruują na fantomach, w jaki sposób udzielić podstawowej pomocy. Wiedza, którą tutaj przekazują jest, jak sami mówią. bardzo ogólnikowa - nie sposób zdobyć całej skomplikowanej wiedzy podczas krótkiego pokazu, jednak sam fakt zainteresowania ludzi tym problemem jest bardzo cenny. W tym roku nikogo nie trzeba zachęcać do skorzystania z fachowej wiedzy ratowników, mnóstwo ludzi podchodzi z chęcią nauczenia się udzielania pierwszej pomocy bądź uczestnictwa w bardziej kompleksowych kursach.
Kurs pierwszej pomocy (fot. Adam Kokot)
Jako, że główna idea festiwalu opiera się przede wszystkim na zdjęciach i filmach, jest to równocześnie świetna okazja i gratka dla amatorów fotografii do przetestowania całej gamy obiektywów SIGMA. Można skorzystać z aparatów udostępnionych przez firmę bądź wkręcić obiektyw do własnego i w zaaranżowanym studio fotograficznym przetestować jego możliwości. W zależności od testowanego sprzętu można skorzystać z profesjonalnego oświetlenia i popstrykać fotki cierpliwie pozującej modelce, wykorzystać studio makrofotografii bądź też obfotofrafować jakikolwiek inny obiekt znajdujący się w zasięgu soczewki.
Warsztaty fotografii cyfrowej SIGMA (fot. Adam Kokot)
Wyższa technika bardzo ekspansywnie wkracza w góry, niedługo bez GPSa ciężko będzie zlokalizować jakiś głaz albo skałę - już w niektórych przewodnikach wspinaczkowych zamiast skomplikowanych opisów jak dotrzeć np. pod wybrany boulder podane są po prostu współrzędne GPS. Naprzeciw temu wyszła forma Garmin, która zorganizowała półgodzinne prelekcje przybliżające możliwości wykorzystania nawigacji satelitarnej, prezentując tym samym sprzęt oraz odpowiadając na dociekliwe pytania zainteresowanych.
Nie mogło zabraknąć atrakcji stricte wspinaczkowych. Black Diamond przygotował ściankę drytoolową, gdzie każdy mógł spróbować swoich sił we wspinaniu na dziabach. Do wyboru dwie drogi - "drewniana-łatwa" i "granitowa-trudniejsza", wspinanie oczywiście w wersji bezpiecznej na wędkę.
Praktyki drytoolowe (fot. Adam Kokot)
Poza ścianką drytoolową można się powspinać również na ściance wspinaczkowej, na której wyżywali się przede wszystkim najmłodsi uczestnicy festiwalu. Dużą frajdą okazał się też zawieszony na przęśle portaledge, którego wytrzymałość testowało nawet kilka osób naraz, robiąc sobie z niego karuzelę. Sprzęt naprawdę godny polecenia w stu procentach bezpieczny, skoro przeżył eksperymenty na hali, śmiało można go zabrać w ścianę.