Ekspedycja "Patagoński Triatlon" należeć będzie do bardzo trudnych wyczynów sportowych. Uczestników czekają ekstremalnie trudne warunki pogodowe i bardzo ciężka pod względem technicznym droga.
Wyprawa rozpocznie się w Neuquen, na północy Patagonii. Dwójka Polaków przejedzie odcinek 2000 km na rowerach, przemierzając na początku wyżynę patagońską, by po kilkuset kilometrach wjechać w Andyjską Kordylierę. Trudność tej części wyprawy to przede wszystkim: górski charakter odcinka, szutrowa nawierzchnia na większości odcinkach drogi, przenikliwe i silne wiatry oraz początek zimy.
Drugi etap to trawers całego Lodowca Kontynentalnego, od lodowca Jorge Montt aż do lodowca Balmaceda, czyli dwóch koniuszków tego trzeciego z największych pól lodowych świata. Jest to chyba najtrudniejszy odcinek wyprawy. Jak trudne jest to zadanie może świadczyć fakt, iż do tej pory tylko jeden zespół przemierzył lodowiec w całości.
Chilijczycy, którzy tego dokonali spędzili ponad 90 dni na lodowcu, a przejście pięciu kilometrów Falla de Reichert, czyli potężnego załamania lodowca i ponad pół kilometra ściany lodowej, które zatrzymało ponad 30 wypraw - zajęło im 30 dni! Przejście lodowca byłoby wyczynem na skalę światową - pierwsze zimowe i pierwsze całościowe przejście Lodowca Kontynentalnego bez pomocy z zewnątrz, czyli ponad 400 km w linii prostej.
Trzeci etap wyprawy to spłynięcie kanałami Magellana i Beagla odcinka Punta Arenas - Ushuaia, czyli miejsca zwanego końcem świata, położonego na koniuszku Ziemi Ognistej.
Dwójka Polaków przemierzy te wietrzne rejony (wyzbyte z jakichkolwiek ludzkich siedlisk) na kajakach, pokonując ponad 800 km, pośród potężnych lodowców Kordyliery Darwin.
Po drodze czeka ich przeniesienie kajaków przez lodowce na drugą stronę Kordyliery.
Uczestnicy
Arek Mytko "Antek" - Od 2002 tuła się po świecie szukając nowych wyzwań. Przemierzył Syberię, Mongolię i Chiny.
W 2005 roku wyjechał po raz pierwszy do Ameryki Pd., gdzie spędził prawie rok, większość w Patagonii. Od tej pory wyżyna Patagońska stała się jego domem. Okres zimowy spędził na Ziemi Ognistej, uprawiając wspinaczkę zimową. Zdobył 11 szczytów, prawie wszystkie w pojedynkę.
Na początku roku 2006 powtórzył wyczyn Wiktora Ostrowskiego, spływając jako pierwszy Polak samotnie na kajaku Rio Parana, piątą z największych rzek na świecie. Odcinek 2000 km zajął mu 42 dni, w większości przy temperaturach powyżej 40 st. C oraz bardzo silnych wiatrach.
Sezon 2006/07 ponownie spędził w El Chalten w Patagonii. Pomimo jednego z najgorszych sezonów od wielu lat, wspinał się na satelity Fitz Roya: Aguja Guillaumet, Aguja Poincenot oraz Cerro Solo.
Podczas jesieni przemierzył fragment trzeciego z największych lodowców świata: Lodowca Kontynentalnego. W międzyczasie wspinał się w Szkocji (min. Ben Nevis, Buachaille Etive Mor, Ben Eigh), Meksyku, Brazylii.
Jego pasją oprócz sportów ekstremalnych jest fotografia i pisanie. Od kilku lat publikuje dla Mensy Polskiej. Za cykl "Azja 2002" dostał główną nagrodę za najlepszy artykuł 2003 r. Opublikował też swoją zimową przygodę w chilijskim parku Torres del Paine w Gazecie Wyborczej.
W jego najbliższych planach jest powrót do Patagonii - sezon 2008/09 i zmierzenie się z największymi gigantami tego rejonu, szczytami należącymi do jednych z najtrudniejszych na świecie: Cerro Fitz Roy oraz Cerro Torre. Zimą 2009 chce przemierzyć Patagonię na rowerze, na nartach i w kajaku. Ponad 4000 km w tej zimnej i wietrznej krainie.
Adam Wolniak "Miszka" - pasjonat kolarstwa, rowerów górskich i wszelkiej aktywności z tym związanej. Od 15 lat sprzedaje rowery łącząc swoją pasję z pracą zawodową.
Zawodnik aktywnie startujący w zawodach i ścigający się w rowerowych maratonach górskich. Startował w ponad 60 maratonach górskich w całej Europie, klasyfikując się zawsze w ścisłej czołówce. W wielu wyścigach stawał na podium, również i tym najwyższym.
Od wielu sezonów bierze udział w cyklach zawodów z serii BIKEMARATON, MTB maraton oraz innych krótszych wyścigach.
Na rowerze przemierzył Alpy włoskie, austriackie i niemieckie, góry Słowenii, Chorwacji, Czech i Słowacji. Jeździł na rowerze nawet w tak egzotycznych miejscach, jak wyspa Olchon na jeziorze Bajkał.