10 listopada 2008

 

Formularz VI.7 - David Kaszlikowski

Data ur.: 1973
Waga (obecna i w szczycie formy ;-): 63-67 kg
Wzrost: 172 cm
Najlepszy OS: 7c+, znacznie lepiej brzmiałoby 8a flash - Perfection na Madagaskarze. Niestety zdegradowaliśmy je na 7c+. Jestem więc ofiarą własnego przeceniania;-),
(+ inne 7c+ OS).
Najlepsze RP: Czy najlepsze znaczy najtrudniejsze? Jeśli tak to Omen 8b/b+. To właściwie trawers boulderowy. Kiedyś ceniliśmy go na 8b+ czyli VI.6+, ale nie sądzę, że ma tyle.  Nomen Omen to jest w Janówku.  Poza tym było trochę 8b na Weście, ale nieważne, w następnym sezonie liczę na więcej.
Najlepszy wynik w zawodach: nie startuję, no chyba, że w towarzyskich w Warszawie.
Na trudność zawsze mnie nudziły, boulderowe przeciwnie, super fun i to najlepsza forma treningu.
Sponsorzy: TENDON, NEPA, MEINDL, UVEX.
Buty: NEPA - FX, TURBO, SPIDER.


David całkiem na poważnie (fot. P. Klimek/Vertical.Vision.pl)

  • Pytania wspinaczkowe

Wspinanie.pl: Najpiękniejsza droga, jaką zrobiłeś? Spróbuj przekonać nas uzasadnieniem.

Otworzyłem czy powtórzyłem?

Z moich dróg najlepsze opinie zbiera chyba Fantasia (7c, 700 m, w 2005 otworzyliśmy ją razem z Elizą Kubarską) w Taghii w Maroku. To była linia, którą zobaczyłem popijając miętową herbatkę w schronie u Saida, bardzo ewidentna i gigantyczna. Na ścianie wypatrzyłem dwie potencjalne linie i wybraliśmy tą prawą. W 2007 na lewą przyjechał zaprzyjaźniony z nami Arnaud Petit i otworzył Babel (max 7c+). Okazało się, że skała na Fantasii jest dużo lepsza. Bardzo różnorodne wspinanie. Jest to jedna z najprzyjemniejszych dróg na tym poziomie w Taghii.

Piękności, które powtórzyłem? Niech pomyślę.

  • Alix (7b+ max, 300 m) - ściski i nacieki w Verdon, niebywałe.
  • Subiendo el Arcoiris (8a max, 300 m) - chłodzony kroplami z wodospadu, najładniejsza droga w Basaseachic, Meksyk.
  • Il vechio e il mare (8a) - nie najtrudniejsza, ale jedna z najbardziej niesamowitych linii w kosmicznej grocie Millenium na Sardynii. Uwielbiam powietrzne, wielkie linie.


David podczas przejscia RP prowadzi 7 wyciag (8a) drogi
"Subiendo el Arcoiris" (8a max, 300m) Baseachic, Meksyk
(fot. Vertical.Vision.pl)

Wolisz zaryzykować wyjazd w nowe rejony czy odwiedzać pewniaki (klasyki)?

Klasyki są dla emerytów :-)

Dla mnie jest to czas "białych plam" na mapie, czas podróży w nieznane. Eksploracja nie jest może specjalnie doceniana w naszym kraju (może za mało mamy swoich skał, może wciąż za mało podróżujemy, żeby wiedzieć, co tracimy), ale to jest moja ścieżka.

Oczywiście nietkniętych, nieodkrytych rejonów nie ma już zbyt wiele, ale gdy pomyśleć, że takie: Tsaranoro na Madagaskarze, Taghia w Maroku, Arwa Spires albo Dolina Miyar w Himalajach zostały dosłownie odkryte w ostatnich czasach, to jest bardzo prawdopodobne, że kilka ciekawych przysmaków wciąż czeka...

Rozumiem, dlaczego ludzie wolą odwiedzać swojskie, znane, pewne rejony jak chociażby Yosemity. Wszyscy tam jadą, wszyscy się tłoczą, ale to zdecydowanie nie mój klimat.


Pierwsza polska wyprawa do zatoki Ha Long w Wietnamie. David na nowej drodze
"Vampire state building"  7b max, 100 m (fot. E. Kubarska/
Vertical.Vision.pl)


Grenlandia, fjord Torssukatak. W tle najwyższy morski kllif na świecie 1500 m pionu, gdzie Eliza  i David wytyczyli nową drogę (fot. E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)

Co najbardziej lubisz we wspinaniu (możesz podać kilka powodów)?

Wspin to KLUCZ. Klucz do przygody i zrozumienia. Pretekst do podróży. Jednocześnie medytacja i zmaganie ze słabością. Nie ma tu "miętkiej" gry i nie ma ściemy. To mnie napędza.

Acha, mam jeszcze jedną "ulubioność". Po prostu fajnie jest walnąć konkretnego monosa, przelecieć się między chwytami.. ruch, mnóstwo radochy.


Z chłopcami z Siby w górach Mandinka w Mali - jako pierwsi Polacy w niezanym dotąd masywie
(fot.
Vertical.Vision.pl)


Podczas prac nad reportażem w grobowcu 3000 Tellemów - ludu z początku ery.
Grób jest zawieszony wysoko na scianie Mali (
fot. E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)

Co Cię drażni, irytuje, zniechęca we wspinaniu?

W samym wspinaniu chyba nic, ale:

Przede wszystkim drażni mnie własna słabość. "Panta rhei", nie możesz doładować na zawsze. W ostatnich latach odczułem to dobitnie m.in. przez to, że spędzam na wyprawach sporą cześć roku. Potem przyjeżdżam w skały lub na ściankę coraz słabszy. Mam na myśli siłę - szmata nie ta i muszę za każdym razem budować się od nowa etc. Z drugiej strony pocieszam się, że wspinam się coraz lepiej mimo, że paradoksalnie jestem czasem naprawdę słaby.

W miarę upływu lat coraz bardziej drażnią mnie różne stereotypy kultywowane w naszym środowisku. Często są to wyłącznie nasze polskie przywary, np.:

Wielu wspinaczy w ogóle nie odróżnia wagi wytyczenia nowej drogi od powtórzenia. A jest to wydarzenie jakościowo zupełnie nieporównywalne - do wytyczania drogi (szczególnie sportowej, którą obijasz spitami) musisz nie tylko umieć się wspinać. Musisz mieć wizję, wiedzę, a w końcu moc i umiejętności, przydaje się też ugruntowana etyka - żeby nie otwierać badziewia. Do powtórzenia drogi musisz mieć siłę w palcach i motywację - to wszystko.  Czasem naprawdę nie rozumiem, dlaczego w Polsce stawia się na równi powtórzenie drogi z poważną eksploracją.

A teraz z innej beczki. Nieco boli mnie też, że z powodu społecznie ugruntowanej wizji w Polsce uważa się chodzenie po śniegu na wysokie góry za bardziej wartościowe od trudnego alpinizmu (zupełne pomieszanie).

Co mnie jeszcze drażni? Nasze proste pojmowanie świata w ogólnie pojętym środowisku - dajemy lepszym wspinaczom, (czyli takim, co to robią trudniejsze cyferki) patent na prawdę, ufamy ich osądom dotyczącym życia, a powinniśmy ich jedynie zapytać, jak doładować na wytrzymałość i ustawić stopę. O innych sprawach często nie mają pojęcia..


Podczas wyprawy na Trango, odwrót z przełęczy południowej
(klatka z filmu - fot. E. Kubarska/
Vertical.Vision.pl)


Podczas wspinaczki w Val Savarenche
(fot.
E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)

Jakie jest twoje największe konkretne wspinaczkowe marzenie (mile widziana szczerość). Co byś wolał zrobić 8c OS czy 9b RP, a może coś zupełnie innego?

Na razie wolałbym 8c RP ;-)) Pytanie tylko, czy wołałbym " wystarczająco mocno"?
Jak dotąd nie koncentrowałem się w moim wspinie na trudnościach (w głębi duszy nie jestem zawodnikiem) i nigdy nie myślałem o wspinaczce w kategoriach sportu. Oczywiście starałem się robić drogi jak najtrudniejsze, ale to co robiłem przychodziło raczej po kilku próbach niż dniach.

Moje marzenie: być bardziej cierpliwym, rozwijać się na dwóch poziomach jednocześnie, być lepszym w sporcie i bardziej kreatywnym w życiu, fotografii, pisaniu, podróżach..

Chociaż mam konkretne marzenie! Chciałbym kiedyś wykonać taki osobisty "legendary tour", pojechać przez świat i powtórzyć kilka dróg otworzonych przez pokolenie "rock stars", w czasach gdy zaczynałem się wspinać. Byłoby w tym kilka dróg z Buouxu (pamiętacie Bena Moona wiszącego w lufie na samych końcach palców?) Arapiles, Verdon. Inna sprawa, że moje marzenie o wspinaczkowej podróży "dookoła świata" właśnie się spełnia.



2008 - w ulubionym Verdon na nowej drodze Toniego Lamprechta 7b+
(fot.
Vertical.Vision.pl)

Jak wygląda Twoja wizja przyszłości wspinania w Polsce i na świecie?

Nie zastanawia mnie to. Patrzę na sprawę zupełnie egoistycznie. Moje pytanie: co wspinanie da mi w przyszłości? Na "levelu" osobistym - jeżeli nie będę zbyt leniwy - jest szansa na ciągły rozwój. Ale czy uprawianie (zawodowe) dyscypliny tak niekomercyjnej, niezrozumiałej dla przeciętnego odbiorcy nie zamyka się przede mną jakichś możliwości?

  • Pytania niewspinaczkowe (choć jak widać nie do końca)

Jaka dziedzina życia oprócz wspinania fascynuje cię najbardziej?

Fotografia. Zmaga się we mnie fotograf i wspinacz. Kadruję świat w prostokąt, myślę kolorem. Koloryzuję;-)? To zmaganie jest czasem trudne do pogodzenia. Nie dla mnie. Dla innych. Niektórym personom w kręgach tzw. profesjonalnych nie mieści się w głowie - jak można jednocześnie być zawodowym fotografem i wspinaczem. Każdego dnia staram się udowadniać, że można, ale mam już tego udowadniania serdecznie dosyć.

No i seks ;-), całkiem absorbująca fascynacja.

Jak widzisz łączenie wspinania z życiem osobistym (rodzinnym) oraz zawodowym (ew. nauką)?

Moje życie połączyło się ze wspinaniem nieco za wcześnie. To nie żart ;-)) Miałem 18 lat. 
Należę do tych, którzy od pierwszego kontaktu ze ścianą poza wspinaniem nie widzieli już niczego innego i którym wspinanie nadało sens, stało się filozofią i religią. Do dziś nie potrafię rozstrzygnąć, czy to dobrze czy źle. Ograniczyło mnie czy stworzyło?

Ostatnio nie za bardzo interesują mnie towarzyskie rozmowy o wspinaniu - to tragiczna nuda, zawsze byłem wyznawcą tezy, że wspinanie się uprawia, ale tak jakoś wyszło, że sam o nim opowiadam. Zawodowo ;-)

A jeśli chodzi o rodzinę. Moja rodzina wspina się ze mną. Innej możliwości nie widzę.


Podczas rekonsansu w głębi Sahelu w Mali zespół wytyczył nową drogę "Królestwo Sępa" (7b 450 m) na Ręce Fatimy (fot. D. Kaszlikowski/Vertical.Vision.pl)

Jaka muzyka gra ostatnio gra dla Ciebie?

Od dawna Dead Can Dance razem ze zjawiskową Lisą Gerrard, najmocniejsze dźwięki jakie znam. World music zmieszana w mrocznej, czasem prymitywno-afrykańskiej, innym razem kościelno-średniowiecznej atmosferze. Poza tym uwielbiam nowe dźwięki i nie kumam ludzi, którzy słuchają ciągle tego samego. Ostatnio mam kilka DJskich setów. Tak naprawdę często nie wiem, kto to jest, ale to, że nie wiem to już chyba klasyka w naszym nowym wirtualnym świecie.

Czy powinny być jakieś granice wolności słowa na forach internetowych?

Problemem forów jest to, że obok poszukiwaczy informacji pisze tam cała masa frustratów, którzy nigdy nie odchodzą od komputera. Siłą rzeczy ich pojęcie o realu jest nikłe. Zalewają świat swoją zawiścią - całkiem po chrześcijańsku.

Uważam, że fora powinny być do pewnego stopnia moderowane, żeby przy okazji wyrażania tzw. wolnych sądów nie robić krzywdy ludziom, i nie mówię tu o prostackim obrzucaniu wyzwiskami. Mówię  o rozsiewaniu fałszywych informacji, które trudno potem zweryfikować i trafiają na stałe do świadomości. "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą"- to działa i to jest niebezpieczeństwo Internetu.

Podaj swoją definicję szczęścia.

Ulotne uczucie, zbyt ulotne.

Masz gości, których chcesz godnie podjąć. Podaj jadłospis (mile widziany oryginalny przepis).

W tym muszę się jeszcze podszkolić, może sałatka Avocado? Ale jedzeniem zajmuje się Eliza, ja tylko ścieram kurze ;-)

Słodycze - jadasz, unikasz, nie jadasz i cierpisz, jadasz (jak Ty to robisz)?

Uwielbiam. Jem za dużo. Lody bakaliowe od Grycana, zielona budka na placu Unii Lubelskiej (najlepsze sorbety świata). Ostatnio w bazie pod Trango trzymaliśmy jeden słoiczek Nutelli na specjalną okazję. Właściwie to Gaz (Parry) go przywiózł i pilnie strzegł, ale któregoś dnia nie dopilnował. Do konsumpcji oczywiście najbardziej nadaje się duża łyżka ;-)


Kilka historycznych (dośś okrojonych) pojawień na okładkach

***

I jeszcze parę innych ujęć z kompletnie różnych przestrzeni wspinaczkowych.


Na boulderowej kombinacji "Omen" VI6/6+, bunkry w Janówku
(fot.
Vertical.Vision.pl)


Deadpoint na 6 wciagu (7b)
"Arte de malaria (7b+,300 m) w Meksyku 
(fot.
E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)


Solo 140 m nad ulicami Warszawy - David na ostatnich metrach wspinaczki na hotel Marriot
(fot.
E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)


Na "Il balcone sul paradiso" M10+ w Parku Narodowym Gran Pardiso, Alpy
(fot.
E. Kubarska/Vertical.Vision.pl)

 
Zgłoś b#322;ąd
Komentarze: Dodaj swój wątek
Kolejne gratulacje:) [60]
Cytat: ....."Problemem forów jest to, że obok poszukiwaczy informacji pisze tam cała masa frustratów, którzy nigdy nie odchodzą od komputera".... Nie mając takich mozliwości eksploracji naszego globu pozostaje frustracja przed komputerem.Życi...
  10-11-2008
Cienki Bolek
Dowcipas [30]
"Co mnie jeszcze drażni? Nasze proste pojmowanie świata w ogólnie pojętym środowisku - dajemy lepszym wspinaczom, (czyli takim, co to robią trudniejsze cyferki) patent na prawdę, ufamy ich osądom dotyczącym życia, a powinniśmy ich jedynie zapytać,...
  28-11-2011
Starosta
Jest czy nie? [51]
???????????????????? AM
  2-01-2012
andrzej
Czytając ten formularz, warto się zaznajomić z tym Forum [1]
Warto przeczytać co znajduje się na tym forum http://wspinanie.pl/forum/list .php?23 Aby mieć lepszy obraz oglądając np takie zdjęcie : http://wspinanie.pl/serwis/200 811/10formularz_kaszlikowski4. jpg z podpisem: Grenlandia, fjord Torssuka...
  4-01-2012
andrzej

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.