21 października 2008

 

Formularz VI.7 - Paweł Wyrwa

Data ur.: 07.11.1978
Waga (obecna i w szczycie formy ;-): Poza sezonem około 60 kg, obecna 58 kg, optymalna 55-56 kg. Najbardziej wychudziłem się do 52 kg, ale to już dobrze nie wyglądało;-)
Wzrost: 171cm
Najlepszy OS: 7c+, zaniedbany.
Najlepsze RP: 8c
Najlepszy wynik w zawodach: zawsze mierny.
Sponsorzy: Evolv, ProRock, "Magazyn Górski"
Buty: Pontas. Super precyzyjny czubek.


Paweł Wyrwa (fot. Leser)

  • Pytania wspinaczkowe

Wspinanie.pl: Najpiękniejsza droga, jaką zrobiłeś? Spróbuj przekonać nas uzasadnieniem.

Tak wiele ich było i każda coś w sobie miała. Najbardziej zapadła mi w pamięci droga Klondike Cat na Franken. Tak długo mnie zrzucała, że przestałem wierzyć, iż uda mi się ją zrobić. W końcu padła w ostatni dzień tamtego wyjazdu, jak już poszedłem zbierać zabawki.

Wolisz zaryzykować wyjazd w nowe rejony czy odwiedzać pewniaki (klasyki)?

Raczej obstawiam sprawdzone. Franken - my love. Tak dużo jest tam do zrobienia, że nie potrafię się od niej uwolnić, choć coraz bardziej kuszą mnie "egzotyczne" rejony i łatwa cyfra ;-)


"Minotaurus" X  - Frankenjura (fot. Leser)

Co najbardziej lubisz we wspinaniu (możesz podać kilka powodów)?

Ten jeden jedyny, niepowtarzalny rodzaj ruchu i to, co się dzieje w głowie podczas wspinania.


"Prawie wszystko się  sprzeda" (fot. HawAnkA)


Zaufany asekurant to podstawa ;-) - Franken 2007
(fot.
Leser)

Co Cię drażni, irytuje, zniechęca we wspinaniu?

Dni restowe. Zawsze się tak ciągną.
Brak czasu i środków finansowych na realizowanie swoich wspinaczkowych marzeń.

Jakie jest twoje największe konkretne wspinaczkowe marzenie (mile widziana szczerość). Co byś wolał zrobić 8c OS czy 9b RP, a może coś zupełnie innego?

Mieć maksymalnie dużo czasu na wspin i nie martwić się, że za chwilę trzeba wracać. Cyferki są drugorzędną sprawą, choć trochę to wszystko napędzają.


W ekiperskim szale. Jastrzębnik 2008
(fot. Leser
)

Jak wygląda Twoja wizja przyszłości wspinania w Polsce i na świecie?

Komercha wdziera się i do tego sportu. Z jednej strony to dobrze, bo idą za tym pieniądze, co pozwala podnosić poziom sportowy. Z drugiej zabija to ducha wspinania. Etyka wspinaczkowa zamiera.

  • Pytania niewspinaczkowe (choć jak widać nie do końca)

Jaka dziedzina życia oprócz wspinania fascynuje cię najbardziej?

Trochę filmowanie i zdjęcia. Biegam, ale od jakiegoś czasu mniej, bo kolana mi odmawiają posłuszeństwa. Rysunek, sporadycznie coś nagryzmolę. Gotowanko! Lubię czasem coś upichcić. Poimprezować też jest fajnie -;)


Poimprezować też jest fajnie (fot. HawAnkA)

Jak widzisz łączenie wspinania z życiem osobistym (rodzinnym) oraz zawodowym (ew. nauką)?

Nie widzę. Nie da się tego połączyć w sposób zadowalający. Zawsze ktoś jest stratny. Chcesz się dużo wspinać, to traci na tym twoja rodzina, kaska ucieka i szef się wkurza. Odpuszczasz wspin na rzecz innych, to traci na tym twoje wspinanie.

Jaka muzyka gra ostatnio gra dla Ciebie?

Zawsze System Of a Down. Od czasu do czasu Asian Dub Foundation, Calibre, Teebee, Noisia, Adam F, LTJ Bukem itp.

Czy powinny być jakieś granice wolności słowa na forach internetowych?

Osobiście nie korzystam, jedynie poczytuję czasami. Myślę jednak, że nie powinno być jakichkolwiek ograniczeń.

Podaj swoją definicję szczęścia.

Wiedzieć, czego się chce i potrafić to zrealizować.

Masz gości, których chcesz godnie podjąć, podaj jadłospis (mile widziany oryginalny przepis).

W domu to sushi. Szybko, prosto i efektownie.
Na Franken to duszone warzywa z piersią z kurczaka. Może to mało oryginalne, ale pożywne po wspinanku.


Paweł Wyrwa prezentuje (desingned by Leser)

Przepis dla dwóch osób:

Najpierw zakupy (jak warzywa to tylko do Lidelka w Gößweinstein).

  • 3 cukinie,
  • 1 duża cebula i czosnek,
  • 1 czerwona papryka,
  • Pęczek pietruszki,
  • Puszka pomidorów. Jest taka fajna z przyprawą na ostro,
  • Może być puszka fasoli lub kukurydzy wg uznania.

Mięsko można kupić także w rzeczonym sklepie, choć duże porcje. Osobiście polecam przeciwległą Edeczkę. Porcje dla ludzi :-)

Potrzebne sprzęty:

  • Głęboki garnek, patelnia.

Zaczynamy pichcenie!
Na niewielką ilość rozgrzanej oliwy z oliwek wrzucamy posiekaną cebulę i podsmażamy aż do zeszklenia. Następnie wchodzi pokrojona w plastry cukinia, po chwili pokrojona papryka i zalewamy to wszystko pomidorami z puszki uprzednio poduszonymi widelcem. Gotujemy na wolnym ogniu aż cukinia zmięknie. Przyprawiamy wszystko curry i rozduszonym czosnkiem oraz posiekaną pietruszką. Jeszcze sól. Ja osobiście unikam. Mięso kroimy i podsmażamy na patelni z niewielką ilością oliwy z oliwek, przyprawiamy curry, sosem sojowym, czosnkiem. Gotowe mięso chlup do gara z warzywami. Odrobina pieprzu do smaku. Jeszcze chwila i już wszystko jest gotowe. Do tego klasyczny "Louis Moulin" i kolacja jak się patrzy.


Klasyczny "Louis Moulin" (fot. Leser)

Słodycze - jadasz, unikasz, nie jadasz i cierpisz, jadasz (jak Ty to robisz)?

Uwielbiam! Na przykład taka Nutelka! Czasami zdarza mi się słoiczek czterystugramowy wciągnąć na jedno posiedzenie. Albo takie ciasto drożdżowe z owocami i dużą ilością kruszonki, palce lizać! Serniczek i wszystko, co w mlecznej czekoladzie! Mniam!!! :-)


Zgłoś b#322;ąd
Komentarze: Dodaj swój wątek
Brak komentarzy

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.