W lutym odbyło się na Słowacji kilka bardzo udanych pod względem odbytych wspinaczek obozów polskich Klubów Wysokogórskich. Po omówieniu działalności klubu z Bielska- Białej przyszedł czas na podsumowanie mającego miejsce w Dolinie Mięguszowieckiej, obozu największego polskiego klubu, jakim niewątpliwie jest KW Warszawa.
Jak donosi jeden z głównych organizatorów obozu, Artur Paszczak - generalnie warunki były wymarzone. Pierwszy tydzień to lampa, idealne betony na podejściach, a w ścianach, tak rzadko spotykane po naszej stronie Tatr duże ilości lodu i firnu. Co ciekawe, na ścianach o wystawie północnej i wschodniej, królowała stosunkowo rzadko spotykana w naszych górach, wprost gigantyczna szadź i verglass - te patagońskie warunki oddają zdjęcia z wspinaczek w Dolinie Kaczej.
Natomiast w drugim tygodniu dopadało około pół metra śniegu. Mimo to, działalność wspinaczkowa nie ustawała, choć liczne zespoły musiały zachować dużo dalej idącą ostrożność w doborze celów.
Poniżej lista przejść:
Marcin Miotk, Alek Barszczewski - Smocza Przełęcz, wschodnia ściana, Droga Zachovala V,
Artur Paszczak, Marcin Chmieliński - wschodnia ściana Wysokiej, Droga Plska V,
Grzegorz Sokołowski, Piotr Wolski - wschodnia ściana Wysokiej, Droga Motyki III,
Jacek Kierzkowski, Ryszard Kuzdrowski - Smoczy Szczyt, zachodnia ściana, No name IV, być może jest to nowa droga,
Paweł Strzelecki, Radek Kołodziński - Tępa, filar na prawo od Tępej Kazalnicy, Easy like Sunday Morning, konsekwentnie filarem V,
Paweł Strzelecki, Radek Kołodziński - Tępa Strażnica (na lewo od Tępej Kazalnicy), środkiem ściany, Król Passodoble - nowa droga V-,
Marcin Chmieliński, Artur Paszczak - Pośrednia Kończysta, Północny filar V,
Piotr Bucki, Maciej Kubera, Łukasz Lewandowski - Osterwa, północna ściana, nowa droga środkiem monolitu, Absynt V+,
Marcin Chmieliński, Artur Paszczak - Żłobiste Koryto III,
Marcin Chmieliński, Artur Paszczak, Adam Pieprzycki - Lewy filar Rumanowego Szczytu IV+,
Marek Czyżewski, Paweł Przybysz - filar Skrajnej Baszty, Drogą Machnika IV,
Andrzej Machnik z ekipą unifikantów - żebrem wschodniej ściany, IV, nowa droga.
Oprócz tego przechodzono gromadnie: drogi na północnej ścianie Osterwy, Żebra Puskasa i Galfy'ego na Tępej, Filarek Muminków na Tępej, drogi na Złomiskiej Turni oraz wspomnianą drogę zachodnim filarem na Koziej Strażnicy.
Wyceny powyższych dróg podałem, stosując standardowy zapis opisujący trudności, jakie zastajemy na danej drodze latem. Zrobiłem tak, gdyż takie wyceny figurowały w wykazie, jaki otrzymałem, a ponieważ (nad czym ubolewam) żadnej z tych dróg sam zimą nie robiłem, nie potrafię więc napisać, jakie są rzeczywiste trudności tych dróg, gdy je pokonujemy zimą starając się wspinać klasycznie.
Żeby jednak uświadomić powagę niektórych z dróg, widniejących w tym zamieszczonym wyżej wykazie, napiszę parę słów więcej o przejściu Lewego filara Rumanowego Szczytu - letnie trudności VI+.
Ten doświadczony zespół przeszedł drogę na raz AO,
Trudności niektórych fragmentów drogi, które zostały pokonane zimowo-klasycznie, zespół - porównując do pokonanych wcześniej modernistycznych dróg mikstowych, odczuł jako trudności z okolic stopnia 7,
Było to dopiero drugie polskie przejście zimowe tej drogi (w okresie kalendarzowej zimy), pierwsze jednodniowe.
Przepraszam za wprowadzenie w błąd (Kolejny weekend w Tatrach Wysokich - rejon Morskiego Oka), ale okazało się, że pierwszego powtórzenia znajdującej się na Buli pod Bandziochem drogi Bruce Lee i złodzieje dróg, w dzień po premierowym przejściu, czyli jeszcze w zeszłym roku, dokonał zespół KW. Warszawa w składzie Marcin Chmieliński, Paweł Przybysz i Robert Seler Selerowicz.