Zima w Tatrach. Obozy na Słowacji i stare zaległości.
Pod koniec lutego po południowej stronie Tatr odbyło się kilka obozów, zorganizowanych przez nasze kluby wysokogórskie. W najbliższym czasie będziemy chcieli przedstawić informacje na temat odbytych podczas nich wspinaczek. Nie ma co ukrywać, że gdyby nie one, nasza - polska wspinaczkowa działalność u naszych południowych sąsiadów byłaby znikoma.
Na pierwszy ogień idzie Klub Wysokogórski w Bielsku-Białej, który zorganizował już po raz drugi w przeciągu ostatnich kilku lat obóz w Dolinie Białej Wody.
I tak, 3 marca zespół w składzie Marcin Szczotka, Joanna Rębilas, Terasa Stanclik pokonał w przewodnikowym czasie 4h, znajdującą się na Gankowej Strażnicy drogę Zimná predzáhradka.
Joanna i Marcin zapisali także na swoje konto, znajdującą się na tej samej ścianie drogę Pravý žlab V. Tą samą drogę pokonał też zespół w składzie Ireneusz Wolanin i Piotr Wysocki.
Wspinano się także na jednym z najpopularniejszych słowackich lodów, jakim jest opadający z Progu Doliny Ciężkiej Český ľad.
Dwieście metrów na lewo od wspomnianego wyżej lodospadu, znajduje się także jeden z najtrudniejszych słowackich lodów, czyli Alternatywny Lód, który został wyceniony na WI 6. Drogę tą piątego marca pokonał zaprawiony we wspinaczce lodowej zespół w składzie Paweł Zioło (www.tripoint-holds.com) i Marcin Tasiemski.
Paweł Zioło i Marcin Tasiemski (fot. arch. Marcin Tasiemski)
Droga padła w najczystszym stylu OS, a Paweł wyraził swoją opinię, iż nie jest to takie trudne. Marcin dodaje, że ich zdaniem trudności tego lodu polegają głównie na wątpliwej asekuracji (zależnie od stopnia wylania) i beznadziejnym stanowisku w kruszyźnie. Trudności techniczne to drajtuling w przewieszce po głucho dudniącej firance lodowej. Wyciąg drugi i trzeci to relaksik psychiczny na szczyt, czyli próg doliny.
Wspinaczka na "Alternatywnym Lodzie"
(fot. arch. Marcin Tasiemski)
Podjęto też próbę przejścia filara Ganku. Zakończyła się ona po dojściu, w bardzo dobrym czasie 4 h, w okolice Drugiej Turnicy. Autorzy wspinaczki donoszą, iż wbrew temu, co słyszeli wcześniej, do punktu który osiągnęli, można się w wielu miejscach bardzo szubko i sprawnie wycofać.
W ramach uzupełniania zaległości, warto wspomnieć, iż prezes Klubu Wysokogórskiego w Bielsku-Białej - Marcin Szczotka, jeszcze w styczniu, przeszedł bez asekuracji znajdującą się na Progu Dolinki za Mnichem drogę Wesołej Zabawy.
Dalsze zaległości związane są z zespołem w składzie Magda Drózd i Adam Ryś. Dwójka ta pod koniec grudnia zeszłego roku działała na Słowacji, gdzie pokonała kilka ciekawych dróg, znajdujących się na ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu. Ich celem była droga Rebrom o trudnościach V i długości ok. 450 m, którą zespół pokonał w 4,5 h. Kolejną wspinaczką była pokonana w 8 h droga Palenicek Svec V+. Przejście drogi Hrana Weberowky, której trudności sięgają stopnia V+, 500 m zajęło 12 h, a wycenionej na V+ drogi Zbirka 4,5 h. To bardzo dobry wykaz przejść, zwłaszcza, iż został on skompletowany w tak krótkim okresie, przypadającym na krótkie grudniowe dni.