W tym roku już kilkukrotnie za sprawą dobrych przejść przenosiliśmy się w rejon Patagonii Chilijskiej. Ten raport także rozpoczniemy od doniesień z tamtego rejonu, a dokładnie z rejonu Turni Paine.
Turnie Paine (fot. planetmountain.com)
Na wschodniej ścianie Turni Centralnej (ok. 2454 m) działał mocny i bardzo doświadczony, zwłaszcza jeśli chodzi o wspinanie w Patagonii, włoski zespół w składzie Elio Orlandi, Rolando Larcher i Fabio Leoni.
Zespół w komplecie (fot. arch. Larcher, Leoni, Orlandi)
W ciągu jedenastu dni spędzonych w ścianie, między 28 stycznia a 7 lutym, wytyczyli nową i bardzo trudną drogę El Gordo, El Flaco y l'Abuelito (Gruby, Chudy i Dziadek) - nazwa ta zdecydowanie opisuje duży dystans do siebie i zabawowe czyt. zdrowe;-) podejście do wspinania. Każdy, kto choć trochę interesuje się wspinaniem w Patagonii wie, że Orlandi (Dziadek), Larcher (Gruby) i Leoni (Chudy) mają na swoim koncie niesamowite przejścia (przykładowo Osa, ma non troppo (7b A2+, 700 m) lubLinea di eleganza ED+ 6c/A3 90°/M7, 1350 m), do których zresztą należy zaliczyć ich ostatnią, omawianą tu drogę, której trudności zostały opisane jako VI 7a+ (5.12a/b) A3+, 1250 m.
Wschodnia ściana Turni Centralnej z wyrysowaną linia nowej drogi (fot. arch. Larcher, Leoni, Orlandi)
Will Stanhope i Jason Kruk tworzą zespół, o którego dokonaniach (nowa droga na zachodniej ścianie Aguja Poicenot) już w tym roku pisaliśmy. Pod koniec stycznia, w ciągle dobrej, utrzymującej się od kilkunastu już dni pogodzie, udali się pod południową ścianę Aguja Desmochada (ok. 2650 m). Ich celem była w miarę nowa droga, z końca 2006 roku - The Sound and the Fury. Linię tą wytyczył amerykański zespół w składzie Dave Sharratt, Freddie Wilkinson i zaproponował dla niej wycenę V, 5.11, A1, 14 wyciągów. Stanhope i Kruk pokonali całą drogę klasycznie. O kluczowym miejscu, który wycenili na okolice stopnia 5.12b wypowiadali się następująco: Jest to wspinanie w trudnym odciągu, które kończy się kasującą palce rysą, przypominającą słynne drogi na The Optimator Wall w Indian Creek.
Początkowo Amerykanie próbowali pokonać drogę, wspinając się klasycznie zarówno na prowadzeniu, jak i idąc "na drugiego". Niestety, kilka przypadkowych obsunięć buta sprawiło, iż koniec końców drugi w zespole większość drogi pokonał jumarując na linie.
Na koniec jeszcze parę słów o obecności w Patagonii Alexa Hubera. Jak wiadomo, przyjechał tutaj w tym roku w towarzystwie brata Thomasa i Szwajcara Stefana Siegriesta. Celem zespołu było pokonanie Trawersu Marzeń, jakim jest trawers wszystkich turni Torre. Jednak zostali oni uprzedzeni przez Rolo Garibottiego i Colina Haley'a (news). W związku z tym, doskonałą pogodę Huber postanowił wykorzystać na inne wspinaczki w rejonie. O nowej drodze El Bastardo (5.10 A0, 1500 m) na zachodniej ścianie De La Silla już pisaliśmy (news). Okazało się, że w przeciągu kolejnych dwóch tygodni dobrej pogody Alex Huber, wspólnie z różnymi partnerami zdobył następujące patagońskie turnie: Aguja de la S, Sant Exupery, Aguja Rafael Suarez, El Mocho, Cerro Standhardt i Torre Egger. O szczegółach poszczególnych wspinaczek poinformujemy Was, jak tylko dotrą do nas niezbędne dodatkowe informacje.