Valery Rozov to jeden z wielu bardzo dobrych rosyjskich alpinistów. Ma na swoim koncie wiele bardzo wartościowych przejść w górach całego świata. Jednak głośno zrobiło się o nim nie tyle ze względu na jego wspinaczkowe dokonania, co głownie ze względu na rozpoczęcie w roku 2000 realizacji projektu Russian Extreme Project, którego Rozov został liderem. Projekt ma (Russian Extreme Project ciągle trwa) na celu wytyczenie nowych dróg na największych ścianach świata, i uwaga! dokonania po zdobyciu wierzchołka skoku B.A.S.E. Jump. Trzeba tu wspomnieć, że poza posiadaniem rosyjskiego tytułu mistrza alpinizmu, Valery jest doświadczonym skoczkiem spadochronowym i od kilkunastu już lat uprawia B.A.S.E.
Jego osiągnięcia sportowe na tym tle wyglądają następująco:
X-games 1998 (USA, San Diego), Skyserfing - pierwsze miejsce,
Mistrzostwa Świata 1999 (Australia, Korova), sporty spadochronowe - pierwsze miejsce,
X-games 2000 (USA, San Francisco) - drugie miejsce,
Druga edycja World Air Games 2001 (Spain, Granada) - drugie miejsce,
Puchar Świata 2002 (Austria) - pierwsze miejsce,
Mistrzostwa Europy 2002 (Spain, Empuriabrava) - pierwsze miejsce,
Mistrzostwa Świata w sportach spadochronowych 2003 (France, GAP) - pierwsze miejsce,
Dodatkowo Rozov zdobywał pierwsze miejsca w Rosyjskich Mistrzostwach spadochronowych w latach 1997 - 2003,
Jest laureatem pierwszego miejsca w Rosyjskich Mistrzostwach Alpinizmu za rok 2002.
W ramach wspomnianego projektu Rozov wraz z grupą swoich przyjaciół zrealizował m.in. innymi następujące cele:
Skoki:
2000 - Wenezuela, wodospad Angel Falls (wysokość ok. 976 m),
2000 - Norwegia, zachodnie wybrzeże, Lissa-fjord (wysokość ok. 800-900 m),
2001 - Szwajcaria, skok północną ścianą Eigeru (exit poin znajdował się na wysokości 3250 m, czyli nie na wierzchołku), skok z użyciem stroju wingsuit (wysokość blisko 2 km),
2001 - Norwegia, ściana Arch Wall, (wysokość ok. 1600 m),
2002 - Meksyk, skok w otworze jaskini Sonato de las Golondrinas (wysokość ok. 350 m).
Wspinaczki i skoki:
2002 - Ziemia Baffina, nowa droga Rubicon (ED2, VI 5.11a A4, ok. 1158 m), na szczycie Big Sail. Na jej wytyczenie zespół rosyjski potrzebował aż szesnastu dni wspinaczki w stylu kapsułowym. Pierwszy skok B.A.S.E. w tym rejonie (wysokość ok. 1300 m),
2003 - Grenlandia, nowa droga One-Way Ticket (VI 5.10 A3, ok. 850 m) na ścianie Nalumasortoq (ok. 2054 m). Pierwszy skok B.A.S.E.(Rozov odbył dwa takie skoki) w tym rejonie. Pierwszy z portaledge rozbitego w okolicy dwóch trzecich ściany, drugi z wierzchołka. Skoki z użyciem stroju wingsuit,
2004 - Karakorum, Pakistan, Nowa droga VI A3 5.11, 1250 m na zachodniej ścianie Mount Amin Brakk (ok. 5850 m). Na jej wytyczenie zespół rosyjski potrzebował aż dwudziestu dwóch dni wspinaczki w stylu kapsułowym. Pierwszy skok B.A.S.E. w tym rejonie (wysokość ok. 1000 m). Skok odbył się z użyciem stroju wingsuit,
2006 - Francja, pierwszy skok z północnej ściany Grandes Jorasses wzdłuż linii filara Croza, po jego wcześniejszym przejściu. Wysokość ok. 1200 me. Skok odbył się z użyciem stroju wingsuit,
2007 - Chile, Rejon Torres del Paine, Torre Central (ok. 2450 m). Pierwszy skok B.A.S.E. w tym rejonie (wysokość ok. 1400 m) Skok z użyciem stroju wingsuit. Zespół zdobył turnie drogą Bonington-Whillans (V 5.11 A2, 700 m).
W tym roku Rosjanin postanowił spróbować dokonać skoku z ikony Patagonii Argentyńskiej, jaką niewątpliwie jest Cerro Torre (ok. 3102 m). Jego zespół postanowił zdobyć górę najprostszą z dróg, czyli linią Compressora (inaczej droga Maestriego). Niestety fatalne warunki, zarówno pogodowe, jak i te zastane w ścianie, zmusiły zespół rosyjski do przerwania swojej próby w miejscu, w którym na wspomnianej drodze rozpoczyna się dziewięćdziesięciometrowy, ubezpieczony nitami trawers (jest to dwunasty wyciąg drogi - licząc górną część skalną). Ponieważ pogoda na chwilę poprawiła się, Rozov postanowił zaryzykować skok z tego miejsca. Ubrał specjalny, mniejszy od standardowego wingsuit i rozpoczął swój lot, który trwał około 80 sekund. Różnica miedzy miejscem startu, a miejscem lądowania wyniosła ponad 1450 metrów. Nie obyło się bez mrożących krew w żyłach momentów. Ponieważ Rozov nie chciał minąć w locie wybranego wcześniej i zaznaczonego bezpiecznego lodowiska na lodowcu, otworzył swój spadochron ciut wyżej, niż początkowo planował. Okazało się, iż dostał się w niebezpieczny pionowy prąd powietrza, który co chwila "rzucał nim" góra - dół lub utrzymywał na stałej, dużej wysokości. Opadnięcie ostatnich 200 metrów zajęło w związku z tym skoczkowi aż piętnaście długich, nerwowych minut.
Dean Potter, który poza doskonałymi patagońskimi przejściami, ma na swoim koncie również premierowy skok B.A.S.E. w tym rejonie (Potter skoczył w 2005 roku z wierzchołka, znajdującego się u "podnóża" Cerro Torre, szczytu El Mocho), tak wypowiada się na temat skoku Rosjanina:
Skoki B.A.S.E. w rejonie Torre są bardzo trudne, niezależnie z jakiej wysokości się ich dokonało. Osobiście wolałbym skoczyć któregoś dnia z samego wierzchołka, jednak to trudne zadanie. Podczas mojej ostatniej obecności na tym szczycie, która miała miejsce dwa sezony temu, panujące tam wtedy warunki pogodowe uniemożliwiły mi oddanie skoku.
Piątego marca Rosjanie podjęli kolejną próbę zdobycia Cerro Torre. Próba ta zakończyła się sukcesem i późnym popołudniem na szczycie stanęli Valery Rozov, Denis Provalov, Alexander Ruchkin, Oleg Khvostenko, i Alexander Lastochkin. Pomimo, iż zespół spędził w okolicy wierzchołka dość dużo czasu na poszukiwanie dobrego miejsca do oddania skoku, nie znalezionego takiego, z którego w panujących warunkach pogodowych (nienajlepszych) jego oddanie byłoby w miarę bezpieczne. Rosjanie rozpoczęli odwrót zjazdami, a Rozov dokonał kolejnego skoku z tego samego miejsca, co kilka dni wcześniej.