Odkrywanie Hiszpanii - Kinga Ociepka na Club de la Ducha 8b+
W El Chorro
Kolejny już raz 18-letnim renault espace dwuosobowa ekipa (ja - Kinga i Antoine Eydoux) wyruszyliśmy z Paryża w stronę skał i słońca. W podróży towarzyszą nam dwaj czworonożni przyjaciele, Say i Peri.
Ekipa w komplecie
Na początek dotarliśmy do El Chorro. Perspektywa 3- miesięcznego wyjazdu pozwoliła nam poświęcić pierwsze tygodnie na rozwspin.
Widok na El Chorro
Podczas pobytu w Chorro większość czasu spędziliśmy w najpopularniejszym sektorze tego rejonu, Makinodromo. Zachwyciły mnie tam rozmiary i formy kaloryferów. To właśnie w Makino poprowadziłam: Lourdes 8a RP, Randy 8a+ RP (3. próba), Porrot 7c+ FL oraz kilka 7b i b+ OS.
Kinga na "Lourdes" 8a RP
Antoine w akcji
Chwila w rejonie Bolonia
Wkrótce słoneczna wystawa większości sektorów i coraz wyższa temperatura, skłoniły nas do opuszczenia kaloryferów i spędzenia kilku dni na baldach w rejonie Bolonia, na wybrzeżu Hiszpanii. Głazy piaskowca położone są na wzgórzu, z którego rozciąga sie piękny widok na morze, wydmy, a przy dobrej pogodzie również na Maroko.
Wydmy u podnóża rejonu Bolonia
Kierunek Sella
Stąd ruszyliśmy na wschód w poszukiwaniu cienia. Jako pierwsze odwiedziliśmy Montefrio koło Grenady, gdzie można powspinać się w lekkim przewieszeniu po kaloryferach, na drogach maksymalnie do 8a.
Kolejnym celem podróży była Sella (20 km od Benidormu), miejsce o niesamowitym krajobrazie gór i kwitnących drzew. To najspokojniejszy rejon, jaki do tej pory odwiedziłam. Skały położone są z dala od miasteczka i głównej drogi, nie spotyka sie tu także tłumów wspinaczy. Na końcu asfaltowej drogi znajduje sie jedynie niewielkie refugio bez elektryczności, gdzie wieczorem można wypić piwo przy świecach, a także skorzystać z noclegu za 6 Euro (4 euro w namiocie). Wiele sektorów oferuje łatwe wspinanie do 7b. My udaliśmy się do sektora Wild Side z przewieszeniami długości 20-30 m i drogami od 7b do 8c+, biegnącymi przez kaloryfery, po krawądki i oblaki. Niestety na wielu drogach można trafić na betonowe chwyty.
Po zrobieniu Ergometria 8a RP (2. próba), Celia 8a RP (2. próba), Disculpo Traidor 8a+ RP, Mediterraneo 7c+/8a OS, na trudniejszy swój cel wybrałam Club de la ducha 8b+, o bardziej technicznym charakterze. Po 5 dniach walki po oblakach i krawądkach w lekkim przewieszeniu zakończyłam drogę wpinką do łańcucha.
Kinga na drodze "Club de la ducha" 8b+ RP
Początek trudności na"Club de la ducha"
Ruch do betonowej krawądkina drodze"Club de la ducha"
Antoine po szybkim (4. próba) uporaniu sie z Dosis 8b+, wybrał się na Espacio Tiempo 8c. Drogę pokonał w 6. próbie, określając ją jako najtrudniejszą linię, jaką zrobił do tej pory. Poza tym pokonał Disculpo Traidor 8a+ FL i Romocop 8a+ OS.
Po spędzeniu 2 tygodni w Wild Side, postanowiliśmy powspinać sie na małych formach i ruszyliśmy do Albaracin. O tym wspaniałym, boulderowym rejonie w następnym newsie.