Najnowszy numer magazynu GÓRY, w obszernych materiałach prezentuje zagranicznych gości V Krakowskiego Festiwalu Górskiego - Steph Davis i Mike'a Fowlera. Warto sprawdzić dlaczego akurat te postaci wydały się ważne organizatorom festiwalu...
Ponadto w GÓRACH znajdziecie jeszcze wiele innych materiałów, np. Mateusz Haładaj, również gość V KFG, pisze o swoim świetnym sezonie wspinaczkowy, a Maciek Ciesielski kontynuje porady w cyklu Light & Fast.
ECHA Z GÓR 8
GRUPA TRANGO: Dwie nowości na Great Trango - Z Moskwy na Shipton Spire - Sylwia znowu samtonie
DOLINA NANGMA: Shingu Charpa - w końcu na szczycie - Stare dobre małżeństwo - Brakk Zang dla Kanadyjek - Dolina Hunza
GRUPA LATOKA: Latok III dla płci pięknej - Latok III - Północna grań Latok I nadal bez zdobywców
Najtrudniejsza droga w Tatrach (?) i nie tylko - Dušan "Stoupa" Janák - krótko i na temat
Diamond bez asekuracji 22
Tekst: Steph Davis
Zdjęcia: Brian Kimball
Mimo że klinowałam ręce w wilgotnych rysach i stawałam na śliskich stopniach, czułam się szczęśliwa i zrelaksowana, całkowicie skupiona na pozytywnych wibracjach, dzięki czemu, gdy kończyłam drogę, mój umysł był w takim stanie, jakiego sobie życzyłam.
Prawie solówka
na Steck - Salathé 30
Tekst: Dean Potter
Zanim obaj poczuliśmy się wystarczająco zmotywowani, aby położyć nasze życie na szalę tej drogi, minęły długie tygodnie. Pragnienie czegoś w takim stopniu, aby być gotowym dla tego umrzeć jest czymś nieuchwytnym. Jednak to właśnie czułem.
Steph Davis - wertykalna ścieżka 34
Piotr Drożdż
Mick Fowler: 10 wielkich wspinaczek 48
Trudno było opanować rosnące podniecenie. Obaj nie wierzyliśmy własnym oczom, że trzy długości liny mogły tak bardzo zmienić naszą sytuację. To, co z dołu wydawało się niewkaszalną końcówką, teraz jawiło się jako możliwe do ruszenia. Nawet pogoda zdawała się lekko poprawiać i coś na kształt nikłego promyczka słońca przebiło się przez chmury. Szczytowa turnia była tylko 50 metrów od nas.
Następuje absolutna cisza. Krew zaczyna dopływać do opuszków palców; zimne palce, były główną przyczyną zeszłorocznej porażki. Po kilku długich minutach ruszam. Bezbłędnie, bez wahania przechodzę kolejne trudne przechwyty. Dochodzę do ostatniego dobrego chwytu na drodze, to jedyne miejsce, gdzie można zamagnezjować palce. Czuję się znakomicie, idę do góry i osiągam najwyższy stopień skupienia.
Agama - sekcja wspinaczkowa juniorów 79
Małgorzata Kusztelak
Wspinaczka w Heidiland 82
Tekst i zdjęcia: Christian Pfanzelt