W październiku 2007 roku Norwegowie, Halvor Dannevig i Nils Nielsen wyruszyli do Nepalu, w rejon Górnego Khumbu w poszukiwaniu nowych celów wspinaczkowych na niezbyt wysokich szczytach. Dla obu wspinaczy, nowicjuszy w Himalajach, idealnym celem wydały się szczyty otaczające wioskę Gokyo. Jako rezydenci "Gokyo Resort Lodge" mieli znakomity widok na swój potencjalny główny cel, jakim była północna ściana szczytu Pharilapcha(6017 m).
W ramach aklimatyzacji spróbowali wytyczyć nową drogę na nienazwanym szczycie (5906 m), znajdującym się pomiędzy Dawa Peak (5920 m) i Renja Pass. Cel jednak nie okazał się na tyle łatwy, jak można by sądzić. Jak wspomina Nielsen - stojąc w nyży poniżej cienkiej lodowej kurtyny, mając za sobą przewspinane 200 metrów po niezwiązanym śniegu i kiepskim lodzie, nie byli w zbyt optymistycznych nastrojach. Po przejściu kolejnych 15-tu metrów przykrytego śniegiem terenu o trudnościach M5, bez możliwości założenia dobrej asekuracji w zasięgu wzroku i bez lodu, który dawał szansę na wspin, postanowili się wycofać.
Po nieudanej próbie aklimatyzacyjnej na dziewiczym szczycie, obaj szybko zwrócili oczy ku głównemu celowi, czyli szczytowi Pharilapcha (6017 m). Norwegowie, jako zdeklarowani wspinacze lodowi chcieli przede wszystkim wspinać się w lodzie, a jedynym miejscem gdzie wypatrzyli lód na północnej ścianie, była droga Snotty's Gully (M5+ WI5 1000 m), wytyczona w ubiegłym roku przez dwóch znakomitych brytyjskich wspinaczy Nicka Bullocka i Jona Braceya (news). Stojąc pod ścianą Pharilapcha, czuli się mało komfortowo, widząc tyle potencjalnych nowych linii, które nie doczekały się przejść. Jednak przyjechali do Nepalu z zamiarem znalezienia fajnego lodowego wspinania, więc nie miało to dla nich aż tak dużego znaczenia. Pomysł powtórzenia fajnej drogi lodowej odsunął na drugi plan wytyczenie nowej linii.
Wspinaczkę rozpoczęli następnego dnia o 5 rano z czekoladą w kieszeniach i jednym małym plecakiem z wodą i dwoma kurtkami. Obaj wspinacze byli przekonani, że mają u siebie (czyt. w Norwegii) najlepsze na świecie warunki do lodowego wspinania. Ale kiedy stanęli o godz. 14.40 tego samego dnia na szczycie, zdali sobie sprawę, że nawet kilka przewspinanych tu lodowych wyciągów, stanowiłoby super klasyki w jakiejkolwiek dolinie w Norwegii.
Nils Nielsen blisko wierzchołka Pharilapcha z pd. ścianą
Cho Oyu w tle (fot. Halvor Dannevig/alpinist.com)
Ze szczytu zeszli, częściowo zjeżdżając na lodowiec Machermo, w celu obejrzenia południowej strony masywu Pharilapcha i wyśledzenia potencjalnych linii nowych dróg. Do tej pory popołudniowe chmury zawsze uniemożliwiały obejrzenie tej strony góry. Zmęczeni postanowili powrócić kilka dni później, by ponownie spróbować swoich sił. Tym razem na południowej ścianie.
Rozstawili namiot na wysokości 5250 m, blisko lodowca Machermo. Stąd doskonale było widać ich kolejny cel - śnieżny żleb z odcinkami lodowo - skalnymi na południowo-zachodniej ścianie Pharilapcha. Wspinaczkę rozpoczęli o 3 rano następnego dnia i po pokonaniu 100 metrów skalnego terenu osiągnęli wspomniany żleb. Trzysta metrów wyżej po przejściu śnieżnych odcinków i perfekcyjnego lodu do WI3 dotarli do cruxa drogi, czyli dwóch długich wyciągów typowego "verglasu". Choć ten odcinek sam w sobie nie był zbyt trudny (M4), to jednak był wymagający pod względem asekuracji. Po kolejnych trzech mikstowych wyciągach znaleźli się w górnej części żlebu, w łatwiejszym terenie i co ważniejsze nienarażonym na ostrzał kamieniami. Po kolejnych dwustu metrach stromego śniegu z krótkimi skalnymi odcinkami dołączyli do południowo-wschodniego filara. O 9 rano osiągnęli szczyt Pharilapcha drogą, która prawdopodobnie jest nową linią na tej ścianie. Nazwali ją The End of the Beginning (M4 WI3 900 m).
Widok z Doliny Machermo na pd. - zach. ścianę Pharilapcha z linią "The End of the Beginning" i zaznaczonym zejściem pd. - wsch. filarem (fot. Nils Nielsen/alpinist.com)
Droga została pokonana w tym samym stylu, co Snotty's Gully - z jednym małym plecakiem, w czasie sześciu godzin. Zdaniem Norwegów The End of the Beginning bardzo przypomina w charakterze drogę Eugster Direct na północnej ścianie Aiguille du Midi w Alpach.
Halvor Dannevig wysoko na pd. - wsch. filarze z Thamserku
i Kang Taiga w tle (fot. Nils Nielsen/alpinist.com)
Co ciekawe, rejon Górnego Khumbu będący w ostatnich latach miejscem wzmożonej aktywności wspinaczy, wciąż zaskakuje bałaganem w nazwach geograficznych tamtejszych szczytów. Pharilapcha West szczyt, na którym działali w 2006 roku Bullock i Bracey (a teraz Norwegowie) znany jest także, jako Dawa Peak. Natomiast Pharilapcha Central opisywany jest w niektórych źródłach, jako Machermo - od nazwy lodowca znajdującego się u stóp tej góry.