26 października 2007 roku Rob Owens i Eamonn Walsh poprowadzili nową dużą drogę w kanadyjskich Górach Skalistych na Mt. MOG (2680 m), czyli Mt. "Men of Girth". Było to również prawdopodobnie pierwsze w ogóle wejście na ten nienazwany do tej pory, leżący 30 minut jazdy samochodem z Banff szczyt.
Północna ściana Mt. MOG (2680 m) z wrysowaną linią drogi "Owens/Walsh" (IV+ M6+ A1, 600 m)
(fot. Rob Owens/alpinist.com)
Potencjalną linię nowej drogi na północnej ścianie Mt MOG, Owens wypatrzył podczas tury narciarskiej ostatniej wiosny. Dolna część drogi do dużych śnieżnych tarasów to połączenie lodu i mikstu. Po osiągnięciu tarasów następuje trawers w prawo do ciągu depresji, które wydają się jedynym słabym punktem tej ściany, dającym szansę na przejście północnej ściany. Na tym właśnie odcinku drogi w stromej depresji znajduje się crux w postaci dwóch sytych wyciągów M6+ i jednego krótkiego odcinka, który z uwagi na brak czasu został przehaczony. Trudności tego wyciągu pokonywanego klasycznie, wspinacze ocenili na minimum M8. Owens określił wspinaczkę jako cudowny dzień z odpryskującym na każdym wyciągu lodem (na całej drodze użyli oni jednak tylko 2 śrub lodowych) oraz kilkoma trudnymi wyciągami przedzielonymi wieloma łatwiejszymi (do M4), co pozwoliło im osiągnąć szczyt i zejść na dół w dobrym czasie 16 godzin. Droga została wyceniona na IV+ M6+ A1.
Rob Owens prowadzi pierwszy z wyciągów M6+
(fot.
Eamonn Walsh/climbing.com)
Rob Owens na drugim wyciągu M6+ (fot.Eamonn Walsh/climbing.com)
Eamonn Walsh startuje w piękny wyciąg M5
(fot. Rob Owens/climbing.com)
Zejście ze szczytu to częściowo wspinanie, częściowo krótkie zjazdy w eksponowanym terenie. Dla zespołów powtarzających, wspinacze sugerują wykorzystanie jako drogi zejścia ze szczytu, kuluaru na zachodniej ścianie - jako łatwiejszej i bezpieczniejszej drogi na dół.
Jak wspomniano na początku, było to prawdopodobnie pierwsze wejście na ten szczyt. Obydwaj wspinacze nie znaleźli żadnych śladów w postaci kopczyków itp., świadczących o tym, że szczyt został wcześniej zdobyty. Także brak wzmianek w dostępnej literaturze i rozmowy z miejscowymi przewodnikami uświadczyły ich w przekonaniu, że szczyt ten nie zanotował do dnia ich wspinaczki żadnego wejścia.
Owens podkreśla, że ten rodzaj alpinizmu - wytyczanie dróg na niższych szczytach, ale z wciąż dużymi ścianami, znajduje coraz więcej swoich zwolenników. Dla wielu aktywnych, ale sezonowych wspinaczy jest to szansa na przygotowanie się przed poważniejszymi wspinaczkami, jednakże z zachowaniem charakterystycznych dla poważnych przedsięwzięć czynników, jak typowe zimowe warunki, odległość od cywilizacji i krótki dzień.
W minionym sezonie Owens i Steve Holeczi wytyczyli podobną w charakterze 12- wyciągową Zeitgeist (IV+ M7- WI5 R), na wcześniej niezauważanej ścianie szczytu Mt. Bell.