Równa forma, odrobina szczęścia, "ten" dzień, odporność psychiczna. Elementów, które decydują o sukcesie w pucharowych zawodach lub w sportowym świecie w ogóle, jest całe mnóstwo. Banalnie brzmiące stwierdzenie, "że w sporcie niczego nie można być pewnym na 100%" znalazło znakomite odbicie podczas minionego weekendu. Zawody w słoweńskim Kranju pokazały, jak powinna wyglądać prawdziwa finałowa rozgrywka. Zawodnicy zafundowali nam sporą dawkę emocji. Było wspinanie na najwyższym światowym poziomie, były niespodziewane zwroty akcji, gorycz przegranych i wielka radość zwycięzców. Słowem sama esencja sportowego widowiska.
Kobiece finały to chyba przede wszystkim triumf Słowenek, które zdominowały w ostatnich tygodniach pucharowe areny (news). To również słabsza forma niepokonanej przez ostatnie lata Austriaczki Angeli Eiter - dopiero 13-ta pozycja, którą z powodzeniem zastąpiła (i "odciążyła") na pozycji liderki Pucharu Świata Maja Vidmar ze Słowenii.
Maja Vidmar idzie po zwycięstwo:
Zwycięstwem w Valence i w rodzinnym Kranju Vidmar zapewniła sobie tytuł najlepszej "prowadzącej" 2007 roku. Takie rozdanie na koniec zapowiada ostrą, bardziej wyrównaną i dużo ciekawszą rywalizację w przyszłorocznych rozgrywkach pucharowych.
Maja Vidmar w drodze po zwycięstwo
(fot. Urban Golob/worldcupkranj.com)
Polski akcent kobiecy to już tradycyjnie występy Kingi Ociepki i Agaty Wiśniewskiej. Na duże słowa uznania zasługuje zwłaszcza Kinga. Jeszcze poza podium i poza ścisłym finałem, niemniej już w gronie czołowych zawodniczek na świecie. Po świetnym występie w Valence (Valence - Kinga o włos od finału!), w Słowenii Polka zajęła dobre 14 miejsce. Agata zakończyła zawody na miejscu 24.
Kinga Ociepka na drodze półfinałowej
(fot. Urban Golob/worldcupkranj.com)
Finał kobiet: 1. Maja Vidmar (SLO)
2. Irati Anda Villanueva (ESP)
3. Lučka Franko (SLO)
4. Caroline Ciavaldini (FRA)
5. Charlotte Durif (FRA)
6. Mina Markovič (SLO)
7. Alexandra Eyer (SUI)
8. Muriel Sarkany (BEL)
Równie dużo emocji dostarczyły finały męskie. I znów spora niespodzianka, tym razem hiszpańska. Sprawcami zamieszania zostali "pewni" zwycięzcy Patxi Usobiaga Lakunza (18-ta pozycja) i Ramón Julian Puigblanque (dopiero 26-ta pozycja!). Jednak świetne występy w poprzednich edycjach zapewniły hiszpańskiemu duetowi w pełni zasłużone złoto i srebro na koniec. Zawody w Kranju wygrał Szwajcar Cédric Lachat.
I na koniec jeszcze cenne i niezwykle trudne do wywalczenia tytuły dla najbardziej wszechstronnych zawodników 2007, czyli klasyfikacja Pucharu Świata w kombinacji. Na najwyższym podium stanęli, Słowenka Natalija Gros i Holender Jorg Verhoeven.