|
Taghia, rejon skalny w Atlasie Wysokim w Maroku (wysokość szczytów 2500-3000 m n.p.m), to obecnie najbardziej popularny przyczółek europejskiego wspinania wielkościanowego w Afryce. Rejon eksplorowany już od końca lat 70. przez wspinaczy francuskich, potem hiszpańskich, a w ostatnich latach również polskich (są tu trzy polskie drogi: Widmo, Barracuda, Fantasia), przeżywał w tym roku istne oblężenie. W tym roku w okresie września i października (czyli w najlepszej porze do wspinania) Taghię odwiedziła rekordowa ilość alpinistów głównie hiszpańskich i francuskich. Schroniska pękały w szwach; wspinacze spali nawet na dachach schronisk, pod namiotami, w grotach. Nic dziwnego, skoro w mediach europejskich podkreśla się niesamowite walory rejonu; rewelacyjną jakość skały wapiennej, kilkusetmetrowe urwiska z klasycznymi drogami i możliwości eksploracji jeszcze dziewiczych połaci ścian.

Północna ściana Oujdad

Położenie rejonu (zielony znaczek)
W tym sezonie działały w Taghii 2 polskie zespoły w ramach wyjazdów dofinansowanych przez PZA; Grzegorz Grochal, Łukasz Müller, Rafał Porębski i my czyli; Paweł Kopta i Monika Niedbalska. W czasie 20 dni pobytu w kanionie Taghii zrobiliśmy 9 dróg o trudnościach od 6b+ do 7b+, wszystkie w stylu OS. W tym czasie były tylko 2 dni deszczowe (przelotne opady) i jeden dzień z burzą i krótkim godzinnym załamaniem pogody. W pozostałe dni było słonecznie i bardzo ciepło, także wybieraliśmy drogi o wystawach północnych i zachodnich, ponieważ afrykańskie piekące słońce wyczerpywało szybko siły. Skała jest tu faktycznie rewelacyjnej jakości, bardzo szorstka, z bogatą rzeźbą, chociaż na niektórych droga tak ostra i kłująca, że powoduje skałowstręt.

"Whisky Berbere", wyciąg 6c, Oujdad
Część dróg jest kompletnie obitych, głównie to dotyczy tych najtrudniejszych, prowadzących formacjami płytowymi. Zdecydowana większość dróg posiada asekurację ze spitów, ale niekompletną - to znaczy w rysach lub w terenie poniżej VI trzeba się asekurować samemu. Są też drogi, gdzie asekuracja stała jest głównie na stanowiskach - trzeba mieć wtedy sporo friendów, kości a czasami nawet haki.

Północno-wschodnia ściana Tagoujimt n'Tsouiant
Drogi mają długość od stukilkudziesięciu do 800 metrów. Na wspinaczkę należy przeznaczyć maksymalnie 8-10 godz., chociaż jest kilka trudnych dróg na własnej asekuracji, gdzie trzeba się sprężać, żeby pokonać je w jeden dzień. Jest także kilka dróg hakowych nawet dwudniowych, no i te najtrudniejsze klasyczne jak Grand Carnawal (8a+), czy Widmo (8a), których patentowanie może zająć więcej niż kilka dni, ale raczej nie śpi się w ścianie).

Paweł na "L'ane Sale", wyciąg 6c+, Tamzazate
Wspinaczka w Taghii jest bardzo techniczna, wykorzystuje rewelacyjne tarcie skały, główne formacje to płyty, jest trochę rys i przewieszeń. Najwięcej ścian do wspinania jest blisko wsi Taghia. Pod ściany Timrazin, Oujdad, Ta Oujdad, Tagoujimt n' Tsoiant i Pared de la Cascada podchodzi się ze schroniska we wsi od 0,5 do 1,5 godz. Zejścia są dłuższe 1,5-2 godz., ale łatwo je znaleźć ze względu na oznakowanie kopczykami. Dużo dalej- około 2,5 godz. od wsi znajduje się ściana Tadrarate (głównie z bardzo trudnymi drogami), na ogół wspinający się tam śpią w grocie pod ścianą. Ponadto interesujące są masywy Akka n Tazarte, Inch Allah, Akka Tadline, położone bliżej wcześniejszej wsi Tamdarote - znajduje się tam sporo dróg na własnej asekuracji. W Tamdarote jest również schronisko, a poza tym można spać w grocie.
Oprócz wspinania wielowyciągowego w Taghii jest kilka sektorów skałkowych z drogami jednowyciągowymi. Przewodniki wspinaczkowe po Taghii z kompletem dróg można znaleźć w schroniskach, również schematy dróg można ściągnąć z internetu: www.onaclimb.com/taghia www.remi-thivel.com/topos/taghia.

"Canyon Apache", wyciąg 6c+, Timrazin
Taghia jest rejonem, który daje jeszcze duże możliwości otwierania nowych dróg, głównie na asekuracji stałej (spity) ze względu na specyfikę formacji. Powstają tu ciągle nowe drogi. Podczas naszego pobytu otwarta została droga czeska na Tagoujimt nTsouiant (7c, 700m, spitowana), hiszpańska na północnej Oujdad (7b+/c, częściowo spitowana) i w trakcie realizacji była również droga francuska ekipy Arnaud Petit, Stephanie Bodet na Tagoujimt. Będzie to najprawdopodobniej jedna z najtrudniejszych i najdłuższych dróg w rejonie. Przypomnijmy, że Arnaud i Stephanie są oni już autorami kilku innych i chyba najładniejszych dróg w Taghii.
We wsi Taghia są 2 schroniska (gite d'etape), można też spać w grotach albo pod namiotem - np. Czesi spali pod ścianą blisko wsi, ale zostawienie rzeczy w namiocie może być ryzykowne. W związku z tym, że najbliższy sklep jest odległy o ok. 6 godzin jazdy, wszyscy korzystają z posiłków schroniskowych (opcja nocleg+ 2 posiłki dziennie). Jedzenie jest jednak bardzo monotonne i dla wielu osób źle przyswajalne. Kłopotliwa jest też konieczność gotowania lub filtrowania wody.

Widok na Taghię z Paroi de Cascade
Warunki w schroniskach były uciążliwe, głównie ze względu na duży tłok, ale przynajmniej był dach nad głową. Jednak po 2 tygodniach pobytu prawdopodobnie berberyjska dieta spowodowała u nas problemy żołądkowe i znaczne osłabienie, także ostatniego dnia po zrobieniu 2 wyciągów drogi (to miała być 10-ta ostatnia droga w Taghii), wycieńczeni i głodni, zjechaliśmy ze ściany udając się w rejon skałkowy. Zresztą większość pensjonariuszy schronisk cierpiała na dolegliwości żołądkowo-grypowe, wynikające zapewne także z kiepskich warunków sanitarnych i z dużego zagęszczenia wspinaczy w pomieszczeniach. Wszyscy jednak spragnieni wspinania w tak unikalnej i pięknej skale dzielnie znosili wszelkie niedogodności, marząc o zrobieniu następnej drogi.
Wykaz naszych przejść w Taghii:
- 18.IX - Taoujdad - Au Nom de reforme, 6c OS 400m
- 19.IX - Oujdad - Baraka, 7b OS 680m
- 21.IX - Timrazine - Canyon Apache, 6c+ OS 350m
- 23.IX - Timrazine - Belle et Berbere, 6b+OS 330m
- 26.IX - Timrazine - Classe Montagne Epinal, 6c+OS 250m
- 27.IX - Oujdad - Whisky Berbere, 7b OS 600m
- 30.IX - Tamzazate - L'ane Sale, 6c+ OS 160m
- 01.X - Timrazien - Zebda, 7b+ OS 260m
- 04.X - Ta Oujdad - A boire ou je tue chien, 6c OS 260m
Paweł i Monika dziękują PZA za udzielenie dofinansowania na wyjazd, firmie MARMOT i sklepowi POLAR SPORT w Krakowie za udzielenie zniżek przy zakupach sprzętu , potrzebnego na wyjazd.
|