Sobota, godzina 11:00, w holu wrocławskiej ściany wspinaczkowej Zerwa wyczuwa się sporą nerwowość. Kilkadziesiąt młodych wspinaczek i wspinaczy z całej Polski gnieździ się w korytarzu, ruszają Mistrzostwa Polski Juniorów we wspinaczce sportowej. Za kilka minut prezentacja dróg i pierwsze starty. Linie ułożone i zaprezentowane przez ekipę pod wezwaniem i dowództwem Mechaniora okazują się mocno finezyjne. Starty zawodników pokazują moc młodych wspinaczy, którzy nieźle radzą sobie z drogami o trudnościach dochodzących do 7c.
The Routesetters (fot. Piotr Loposzko)
Eliminacje wyłaniają grupy wspinaczy, którzy w niedzielę staną do decydującej rywalizacji o tytuł Młodzieżowych Mistrzów Polski. Na najtrudniejszych drogach najlepiej radzi sobie trzech młodzieżowców i juniorów, kończąc obie drogi eliminacyjne. Wśród najstarszych dziewcząt wszystkie cztery kończą swój start z dwoma topami.
Maciek Szymanowski na drugiej drodze eliminacyjnej
(fot. Piotr Loposzko)
Wieczorem zostają rozegrane eliminacje "czasówek" w których na dwóch pierwszych miejscach lądują młodzieżowcy z Wrocławia. Wśród juniorów z najlepszym czasem kwalifikacji na pierwsze miejsce wskakuje Maciek Dobrzański. Czołowe miejsca we wszystkich kategoriach wiekowych okupują zawodnicy i zawodniczki Skarpy Lublin.
Agnieszka Szczepaniec na początku kwalifikacji
(fot. Piotr Loposzko)
Niedziela, godzina 12:00, nerwy jeszcze większe. Kilka minut na oglądanie dróg finałowych. Ustalanie patentów i pomysłów na przejście, nie dość że dużo trudniejszych, to jeszcze bardziej nietypowych dróg finałowych. Najmłodsze zawodniczki mają spore problemy ze swoim finałem nie potrafiąc sforsować okapu na początku drogi. Zdecydowanie lepiej radzą sobie juniorki i juniorzy młodsi, z których Kamil Mazur jako jedyny kończy drogę finałową. W kategorii najstarszych dziewczyn zaciętą rywalizację toczą Marta Lenartowicz i Paulina Guz. Na ostatnich ruchach Marcie kończy się czas i przegrywa z Pauliną o jeden przechwyt.
Paulina Guz na ostatnich przechwytach drogi finałowej
(fot. Piotr Loposzko)
Najbardziej zacięta rywalizacja ma miejsce wśród młodzieżowców i juniorów. Droga za 8a+ sprawia duże problemy wszystkim zawodnikom, a patent wymyślony na przejście trudnego miejsca w dachu okazuje się nieskuteczny.
Marek Matys po przejściu kluczowych ruchów na drodze finałowej (fot. Piotr Loposzko)
Z grupy wyłamuje się Marek Matys przechodząc sufit ale odpadając z drogi przed ostatnim bulderem. Po oficjalnych zmaganiach dwóch zawodników i sam dowódca Mechanior uporali się z trudnym miejscem ale tylko sam autor kończy drogę.
Piotr Bunsch walczy na drodze finałowej
(fot. Piotr Loposzko)
Bardzo emocjonująca rywalizacja miała w konkurencji "na czas". Prowadzący po eliminacjach i pierwszym biegu finałowym Bartek Kowal w ostatnim starciu popełnia błąd i ląduje na drugim miejscu zaraz za Jędrzejem Komosińskim. Trzecią pozycję, wygrywając o 0,01s z Kubą Jaworskim, zajmuje Rafał Muda. Podobna sytuacja miała miejsce wśród juniorów gdzie po błędzie Maćka Dobrzańskiego wygrywa Mateusz Puzoń. Wśród dziewczyn po zaciętych biegach kolejno wygrywają Marta Lenartowicz, Agnieszka Szczepaniec oraz Katarzyna Wiecha.
Już w przyszły weekend, kiedy emocje po zawodach juniorskich nieco opadną, na wrocławskim rynku spotkają się najlepsi polscy wspinacze najstarszej kategorii wiekowej w zmaganiach o Puchar Polski. Serdecznie zapraszamy.
Sponsorami zawodów byli: HiMountain, Skalnik, Prorock i Evolv. Bardzo dziękujemy za pomoc w organizacji zawodów.