W niedzielę 24 czerwca zespół Montano Team z składzie Andrzej Marcisz i Piotr Korczak otworzył nową linię na wschodniej ścianie Mnicha. Biegnie ona na lewo od drogi 2+1 oraz na prawo od drogi Całkiem na Lewo. Ma pięć wyciągów: VII, VIII-, IX/IX+, VIII-, IX-/IX.
"Aleja Potępienia" IX/IX+
(schemat Andrzej Marcisz, fot. Adam Pieprzycki)
Monatano Team: Piotr Korczak i Andrzej Marcisz
(fot. arch. Andrzej Marcisz)
Podejście pod drogę od żlebu Mnichowego, albo zjazd ze wspólnego stanowiska na Półkach Mnichowych (Stanisławskim, Sprężynie, Luftwaffe).
Potrzebny sprzęt: 12 ekspresów + sprzęt na stanowiska. Na pierwszym wyciągu można dla komfortu dołożyć średnią kostkę (4-5-6), podobnie jak i na wyjściu Sprężyną (stary simond jest raczej do usunięcia a w jego miejsce nie bardzo można coś włożyć).
Droga startuje poniżej Półek Mnichowych, tuż na prawo od Drogi Stanisławskiego i pierwszym wyciągiem o VII-kowych trudnościach osiąga trawers na tej drodze (w prawo-na Dolne Półki). Uwaga! W środku wyciągu przed głównymi trudnościami jest luźny blok, na którym trzeba stanąć, ale niekoniecznie należy łapać go na dilfera!
Stąd rozpoczyna się bardzo efektowna wspinaczka w lekko nawieszającej się, aczkolwiek dobrze urzeźbionej ścianie. Wyciągu tego nie znaliśmy, poza wbiciem nitów w zeszłym roku. Udało się go pokonać od przystawki, mimo że nity są rzadko i nie koniecznie wbite w miejscu idealnym do wpinki. Następnie przecina on kolejny trawers na Drodze Stanisławskiego (tym razem w lewo) i dochodzi do trawiastej półki tuż pod lewym skrajem Długiego Okapiku na 2+1 i Sprężynie. Stanowisko to można wykorzystywać również dla przejścia Drogi Stanisławskiego.
Trzeci wyciąg przesądza o trudnościach drogi. Około 30-metrowy odcinek biegnący w górnej części obłym filarkiem ma trudności IX/IX+, ze wskazaniem na druga cyfrę w przypadku niższych osób. Bardzo "patenciarski" z niezwykle "czujna końcówką" i sporym runoutem na końcu (już w łatwiejszym terenie) wymuszonym bliskością 2+1. Kończące go stanowisko znajduje się na lewo za przełamaniem ściany. Wyciąg puścił dopiero w za szóstą próbą, pomimo, że mieliśmy go nieźle rozpracowanego.
Następna długość liny to jeden z najpiękniejszych i najefektowniejszych na Mnichu wyciągów o trudnościach VIII-. Rozpoczyna się on "czujnym " płytowym wspinaniem, które doprowadza do charakterystycznego okapu. Z oddali widać go jako literę "M", z nieco przedłużoną nóżką z lewej strony. Tutaj następuje klamiastą kulminacja z niezwykle powietrznym wyjściem na stanowisko.
Końcowy odcinek ma kontrowersyjny charakter. Krótka V płytka doprowadza pod masywny dach z bardzo gimnastycznym wywinięciem. Brak chwytów na wyjściu - tylko "mikrozadziorki" i wypchnięcie na nodze. Trudności, co najmniej IX- zdefiniowane dla osób o moim wzroście... Dla niższych trudniej, ale też włajalnie... Uwaga! Ostatni spit- trzeci nad dachem - jest na fałszywej drodze-korzystniej jest przy przedostatnim wywinąć się w lewo i dojść zupełnie łatwo na stanowisko wspólne z Luftwaffe i 2+1. Krótki trawers w prawo lub filarkiem na wprost i wyjście końcówką Sprężyny -trudności, (czyli bez trudności w perspektywie całej drogi) do stanowiska kończącego Sprężynę.
Droga dedykowana jest Bronisławowi Wildsteinowi, który użył sformułowania "aleja potępienia" względem swojej działalności otwierającej lustrację... Musiał ją przejść...
Nazwę "odstąpił" nam Artur Paszczak, było to jesienią zeszłego roku, po tym jak niemal ukończyliśmy naszą pracę nad reekipowaniem wschodniej ściany Mnicha.
Artur sam wyjaśnia genezę tej nazwy:
Kiedyś dawno, obiło mi się o uszy jak BW wyraził się w ten sposób, ale nie jestem pewien czy w dokładnie w taki. W każdym razie skojarzyło mi się to z kapitalną powieścią "Aleja Potępienia" (Damnation Alley) Rogera Żelaznego i z tym, co kiedyś zaproponował Szalony, aby nadać Bronkowi tytuł "honorowego wspinacza" za to, że nigdy nie zostawił swojego przyjaciela-partnera zamordowanego przez SB i do dziś pozostał wierny i tej przyjaźni, i jej ideałom.
Bo przyjaciela nie zostawia się, nawet, gdy jest bryłą lodu - czy tak?
BW przeszedł w życiu niejedną "Aleję Potępienia", ale moralnie zwyciężył - dlatego cieszę się, że możemy zadedykować mu Waszą drogę i tytuł "honorowego wspinacza". Nawet, jeśli by to miało być tylko od nas trzech - ale sądzę, że ktoś się jeszcze przyłączy, co?
Andrzej Marcisz
Aleja Potępienia to już szósta nowa droga Piotra Korczaka i Andrzeja Marcisza na Mnichu. Ostatnie lata to dominacja tego duetu (wspieranego przez Tomka Opozdę) w tworzeniu nowych dróg sportowych na ścianach Tatr:
2003 - Superata Młodości IX- (Piotr Korczak, Andrzej Marcisz i Tomasz Opozda);
2003 - Metallica IX/IX+ (Andrzej Marcisz, Piotr Korczak, Tomasz Opozda, Wojciech Marcisz);
Prywatny folwark Paszcza Marcisza i Szalonego[85]
Czy ktokolwiek z tego forum
wiedzial ze 80% waszych wplat
na fundusz TBM poszlo na
prywatne projekty w/w teamu.
(kilkaset spitow wobec 40
wbitych na klasykach w ramach
wymiany asekuracji) o czym
nikt nie raczyl sie zajaknac.
Za srednio 500zł za...