W dniach 2-3 czerwca 2007 roku na skałkach rzędkowickich w rejonie Faszystowski Ogródek odbyły się VIII nowożytne zawody wspinaczkowe Klubu Wysokogórskiego w Katowicach.
Mimo mokrej pogody prawie trzydziestu zawodników rywalizowało - czasami do upadłego - w wielu konkurencjach. W sobotę rozegrano tradycyjne zawody na trudność. Łatwa ale wilgotna VI+ droga pozwoliła kilkunastu facetom i jednej kobiecie na szczytowanie.
Rywalizacji przyglądały się piękne kobiety (fot. Iza)
Niedzielny finał okazał się jednak zbyt śliski więc o podium zadecydował czas sobotnich eliminacji. W sobotę rozegrano również "hakówkę" polegającą na przejściu w skorupach bez wkładek, na czas mokrej drogi z dołem hacząc na kościach. Najlepsi potrzebowali niespełna dwóch minut.
Inne piękne przymierzały się do szczytowania... (fot. Iza)
Mimo zapadających ciemności, wilgotności i zimna zawody nabierały animuszu a zawodnicy przygotowywali się do kolejnych startów. Ekipa Hybryda Studio & Troll przygotowała ekran i gigantyczne zadaszenie na nocne projekcje filmowe oraz ognisko.
A faceci w skorupach i na mokro (fot. Iza)
Po pierwszej projekcji w świetle reflektorów "kaziorowego" Audi rozegrano "ciepanie dziaby" czyli rzut czekanem. Najlepszemu zawodnikowi dziaba wbiła się pięc razy na pięć rzutów z pięciu metrów [co ciekawe była to najbardziej oblegana konkurencja przez kobietki, startowało ich siedem z czego wygrała najmłodsza z nich trafiając dwa razy].
Dzieci bawiły się na drzewie (fot. Iza)
Po kolejnych filmach z gorących i zimnych górskich krain rozpoczęła się najbardziej MĘSKA rozgrywka "fojerbal". Przygotowana przez największego z nich "walkowa" piłka nasączona kilkoma litrami ognistego płynu rozświetlała ponad pół godziny polanę pod skałkami a roziskrzone oczy licznie zgromadzonej kobiecej widowni mogły dopingować tarzających się w ogniu twardzieli.
Męska walka o ogień (fot. Iza)
Po tej płomiennej gonitwie, nadal do białego rana toczyły się kolejne konkurencje i gierki których opisywać tu nie będę a zajmę się niedzielnym wspinaniem na czas gdzie liczyła się szybkość, spryt i doświadczenie życiowe gdyż ten co wygrał mógł pierwszy podchodzić do miejsca przy stole aby wybrać sobie upatrzona nagrodę.
Nagród było dużo dzięki wielu darczyńcom za co im oraz wszystkim zaangażowanym w tworzeniu zawodów bardzo dziękujemy.
W imieniu KW Katowice
Jacek Czech
SPONSORZY:
FITNESS KLUB GYMNASION, MULTIPOWER, CERRO TORRE SPORT, SUMMIT SPORT, MAMMUT, LHOTSE, CENTRUM WSPINACZKOWE TRANSFORMATOR, RED BULL TROLL - TECHNIKI ALPINISTYCZNE, TRICAM, SOŁTYS ZBIGNIEW, SZKOŁA WSPINACZKOWA JACKA I HALINY CZECH "W SKALE"
ZWYCIĘZCAMI BYLI WSZYSCY KTÓRZY DOŁACZYLI DO RYWALIZACJI JEDNAK ODNOTUJE TYLKO TYCH CO NA PUDŁO SIĘ ZAŁAPALI.
UDZIAŁ WZIĘLI:
HALINA CZECH, BOŻENA MASICZ, ELA CZECH, GOSIA BŁASZCZYK, IZA DUDEK, JAN KAZATEL, JAN KUCZERA, MAREK KAZIOR, JAREK SZCZURKO, ARTUR OTREWSKI, PIOTR POLOCZEK, WOJTEK KOZAK, JACEK CZECH BIS i inni...