I edycja Pucharu Polski, Tarnów - finały boulderingu
Wieczorne finały Pucharu Polski w boulderingu to było widowisko na najwyższym krajowym poziomie. Emocje w rywalizacji zarówno męskiej, jak i żeńskiej, sięgały zenitu. W bardzo wyrównanej walce, aż do ostatnich sekund imprezy, nie było wiadomo, kto zostanie zwycięzcą. Równoległe zmagania z problemami dziewczyn i chłopaków podziwiała licznie zgromadzona publiczność, kibicując swoim faworytom.
Arena zmagań w Tarnowie
Walczą Andrzej Mecherzyński-Wiktor i Agata Wiśniewska
Bardzo wyrównaną walkę stoczyły cztery zawodniczki: Anna Drozdowska, Oliwia Bechyne-Goś, Agata Wiśniewska (Gato Team) i Edyta Ropek (Bergson, Five Ten).
Oliwia Bechyne-Goś
Edyta Ropek na jedynce
Agata Wiśniewska na jedynce
W trakcie trwania finałów, dziewczyny po każdym problemie zmieniały się na prowadzeniu. Różnorodny charakter przystawek, przygotowanych przez kompozytorów: Adama Pustelnika, Grzegorza Grochala, Maćka Oczko i Łukasza Dudka, sprawił, że każda z pań miała okazję wykazać się swoimi umiejętnościami.
Agata na drugim problemie
Ostatecznie najlepszej z dziewczyn, Agacie Wiśniewskiej, udało się pokonać dwa problemy w pięciu próbach i cztery bonusy w czterech próbach. Tuż za Agatą, tylko minimalną różnicą prób do bonusa, z tą samą ilością TOPów i Bonusów, uplasowała się Oliwia Bechyne-Goś. Edyta Ropek z Bergson Team, praktycznie na każdym problemie była blisko TOPu, niestety udało się jej pokonać tylko jedną przystawkę i ostatecznie uplasowała się na trzeciej pozycji.
Podium pań
Zmagania męskie to równie emocjonujący spektakl, w którym w rolach głównych wystąpili: Andrzej Mecherzyński-Wiktor, Marcin Wszołek (Milo Team), Tomasz Oleksy (Bergson Team, Evolv,
Karpacka Spółka Gazownictwa w Tarnowie). Podobnie jak w rywalizacji dziewczyn, aż do ostatniego problemu nie było wiadomo, kto zwycięży.
Marcin Wszołek odpada na jedynce
Tomek Oleksy na jedynce
W akcji Andrzej Mecherzyński-Wiktor
Bardzo wymagające przystawki skutecznie zrzucały naszych najlepszych krajowych zawodników. Walka na ostatnim problemie wyjaśniła jednak wszystko, a wydawałoby się, że zmęczony Tomek Oleksy nie zdoła nadrobić straty do Marcina, czy Andrzeja. Jednak przypływ mocy i motywacja, wspierana dopingiem tarnowskiej publiczności, sprawiły, że Toma ukończył ostatni problem i nadrobił straty do prowadzącego Marcina Wszołka. Różnicą tylko jednej próby do bonusa, z tą samą ilością - dwóch TOPów i trzech bonusów - zwyciężył Tarnowianin. Na drugiej pozycji uplasował się Marcin Wszołek z krakowskiego Reni-Sportu, a na trzeciej Andrzej Mecherzyński-Wiktor.
Marcin Wszołek sięga topu na trójce
Tomek Oleksy na trójce
Tomek Oleksy na ostatnim problemie
Podium panów
Sobotnie eliminacje w konkurencji prowadzenie odbędą się przy niesprzyjającej aurze. Poranna ulewa w Tarnowie chłodno przywitała przybyłych do miasta zawodników. Miejmy nadzieję, że zapowiadane popołudniowe burze nie staną na przeszkodzie i nasi sportowcy będą mogli dostarczyć nam dalszych emocji.