Fumitaka Ichimura jest jednym z najczęściej pojawiających się w naszym serwisie wspinaczy japońskich. Wszyscy, którzy interesują się wspinaczka alpejska pamiętają zeszłoroczna wiosnę, kiedy to podczas miesięcznego pobytu na Alasce Fumitaka, w towarzystwie Katsutaka Yokoyamy, przeszedł rzadko powtarzany północny filar Mount Hunter, drogą DeprivationVI, 5.8, A2, M5, AI 6. Następnie również, Yokoyamą, otworzył nową drogę Before the Dawn (V 5.9 M6 AI4+) na północnej ścianie Broken Tooth (patrz Nowe drogi na Alasce). Za to ostatnie przejście zespół został nominowany do azjatyckiej wersji nagrody Złotego Czekana.
Nie była to pierwsza wizyta tego zespołu na Alasce. W 2005 roku otworzyli oni w stylu alpejskim nową drogę Shi-Shi na Mount Huntington.
W kwietniu tego roku na lodowcu Ruth wylądowała wyprawa, w skład której, obok Fumitaki, weszli dwaj jego przyjaciele, z którymi w zeszłym roku wziął udział w wyprawie do Boliwii: Yuki Sato i Tatsuro Yamada.W ciągu 26 dni swojego pobytu na lodowcu Japończycy zaliczyli dwie próby i wytyczyli trzy nowe linie.
Pierwszą ich próbą było zdobycie kuluaru na północnej ścianie Mount Church (ok. 2511m). Niestety zarówno ta wspinaczka, jak i próba zdobycia zachodniej ściany szczytu oznaczonego na mapach jako Peak 7400, z różnych przyczyn (złe warunki, błędy logistyczne zespołu), spełzła na niczym. Na szczęście panowie się nie załamali i kolejna próba zakończyła się już sukcesem.
"Season of the Sun" na Mount Bradley
(fot. Yusuke Sato/Alpinist)
20 kwietnia, po trwającej 15 godzin wspinaczce, zespół pokonał dziewiczą południowo-zachodnią ścianę Mount Bradley (ok. 2775m). Wytyczyli linię Season of the Sun, której trudności zostały wycenione na V, WI4R, M6R, 1370m. Kluczowy, pierwszy wyciąg tej drogi autorzy przeszli i zaporęczowali sobie dzień wcześniej.
26 kwietnia zespół po raz kolejny stanął pod północną ścianą Mount Church. Tym razem odbyło się już wszystko zgodnie z planem i 19 godzin po rozpoczęciu wspinaczki cała trójka zameldowała się na szczycie góry. Powstała w ten sposób linia otrzymała nazwę Memorial Gate, a jej trudności to V, AI4+R/X, 1100m. Całość akcji z namiotu do namiotu zabrała 24 godziny.
"Memorial Gate" na Mount Church (fot. Yusuke Sato/Alpinist)
Japończycy postanowili na zakończenie swojego pobytu powtórzyć jakąś z istniejących linii. Ich wybór padł na Mount Johnson (ok. 2580m) i na znajdującą się na jego północnej ścianie niesamowitą, wybitną "kominowatą" formację, którą biegnie słynna droga The Elevator Shaft (alskańskie 6, 5.7, A3 AI5+). Linia ta została wytyczona w 1995 roku przez doborowy amerykański zespół w składzie Doug Chabot i Jack Tackle.
Ściana Mount Johnson
(fot. Tatsuro Yamada/Climbing)
Jak się jednak okazało podczas podejścia zespół japoński znalazł, jak sami piszą "perfekcyjną alpejską linię", tuż na prawo od planowanego celu. W związku z tym szybko zmieniono plany. I tak 30 kwietnia zaporęczowano cztery pierwsze wyciągi nowej drogi. Następnego dnia zespół doszedł aż grani szczytowej, na której to, na drodze do szczytu stanął kluczowy wyciąg z drogi The Elevator Shaft. Pokonali i tą długość liny, a następnie zabiwakowli, by następnego dnia osiągnąć wierzchołek góry. Postała w ten sposób droga, o trudnościach wycenionych na V, 5.10R, A3 WI4+R, M5, 920 metrów, która otrzymała nazwę The Ladder Tube.
Zespół na szczycie Mt. Church (od lewej): Fumitaka Ichimura, Yusuke Sato, and Yamada Tatsuro
(fot. Tatsuro Yamada/Climbing)
Po tej wspinaczce zespół zakończył swą tegoroczną działalność na Alasce, zapowiadając swój powrót w to miejsce w niedalekiej przyszłości...