Apel autorów dróg w sprawie akcji 'Tatry bez młotka'
Szanowni koledzy,
W niepozornym odnośniku do tekstu powszechnie akceptowanego, także przez niżej podpisanych, Porozumienia Tatrzańskiego, znajduje się ważne zdanie:
Odhaczenia, w czasie których niezbędna jest instalacja punktów wierconych, stanowią z konieczności ingerencję w charakter drogi - sądzimy jednak, że stosując zasadę minimalizacji środków można ten wpływ ograniczyć do niezbędnego minimum. Sugerujemy także przyjęcie dobrego obyczaju, jakim byłoby uzgadnianie z autorami odhaczanej drogi (jeżeli jest to możliwe) planowanych zmian w rodzaju stałej asekuracji.
Postulat konsultacji ewentualnego wyposażenia drogi w spity czy ringi jest niezwykle ważny, ponieważ stanowi poszanowanie wysiłku autorów drogi w jej poprowadzenie, a ponadto zapobiega niekontrolowanemu osadzaniu tychże punktów. Wydaje się, że jest to zasada powszechnie akceptowana, nie zawsze jednak była ona stosowana w praktyce. Czy ktoś pytał Janusza Fereńskiego o umieszczenie spitów na jego drodze na Mnichu? Albo Wojciecha Kosińskiego o jego zacięcie, Andrzeja Pietscha o Wariant "R"? Nie drążąc zbytnio tematu uznajemy jednakże, że Mnich - należąc do strefy sportowej, której istnienie wszyscy usankcjonowaliśmy - traktowany jest nieco inaczej. Rozumiemy to. Dobrze byłoby jednak i tu, przynajmniej w przyszłości (pozostają przecież Mniszek i Ministrant), stosować się do wspomnianej jakże rozsądnej zasady.
Nie o Mnicha jednak chodzi...
Prace "Akcji Tatry Bez Młotka" najbliższego lata mają objąć Kazalnicę. Mamy w pamięci spór podczas krakowskiego festiwalu dotyczący obicia stanowisk na drodze Korasa-Wolfa na Kotle Kazalnicy i kwestie dodatkowych punktów na Filarze. I właśnie w tej sprawie chcemy zabrać głos, jako autorzy dróg, których ta akcja może dotknąć. Uważamy, że nasz głos powinien być wzięty pod uwagę, i wyrażamy go tym usilniej, że czas upływa i za 10 czy 20 lat możliwość konsultacji może zostać nieuchronnie ograniczona, z przyczyn od nas, jak wiadomo, niezależnych.
W naszej zgodnej opinii, jako autorów dróg leżących zarówno w strefach sportowych jak i poza nimi, powinny one pozostać nienaruszone w tym sensie, że żadne dodatkowe punkty wiercone nie powinny się na nich znaleźć, i to zarówno na wyciągach jak i na stanowiskach. Jakiekolwiek dodatkowe użycie spitów zmieni, naszym zdaniem, wymogi psychiczne tych dróg i będzie stanowiło naruszenie pkt 3 Porozumienia Tatrzańskiego, który głosi:
"Apelujemy, aby podczas realizacji nowych projektów uszanowany był charakter istniejących dróg: ich specyfika (letnia/zimowa), wymagania psychiczne oraz rzeźba i estetyka."
Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy oczywiście akcji usuwania starych haków, którą całkowicie popieramy.
Głęboko wierzymy, że nasi młodsi koledzy uszanują nasz punkt widzenia i pozwolą istnieć starym, tatrzańskim klasykom w niezmienionym kształcie. Niech pozostaną one żywym dowodem historii taternictwa także dla przyszłych pokoleń.
Z taternickim pozdrowieniem,
Jan Kiełkowski, Mariusz Koras, Janusz Kurczab, Jacek Luniak, Andrzej Skłodowski, Janusz Skorek, Danuta i Zbigniew Wachowie, Krzysztof Zdzitowiecki
Troszke przekornie[168]
To ja troszkę przekornie
spytam poprzez analogię do
innego sportu - w ten weekend
będzie kolejne ściganie w
MonteCarlo, czy wasz apel
przekładając na język F1 nie
powinien brzmieć - zdejmijmy
wszystkie bariery ochronne
poprzez szacunek dla
tradycj...