11 kwietnia 2007

 

El Chorro - który to jush raz? :-)

[...]
- El chorro???
- znowu tam???
- który to jush raz???
- chyba że z objazdówką po innych rejonach Andaluzji??? :-)
- to już brzmi lepiej ;-)
[...]

...A było to tak...

[...] TRANSFORMATOR...grześ...dżordż...terradets...la
mancha...markt...ula...loja...sewrin...konda...cueva...salobrena...vados...
... granada...lagos...cahoros...dragon...furgon...camper...muza...lidka...
...refugio...chorro...dżaejro...luki...onda...makino...couscous...
... koło...pireneje...narty...TRANSFORMATOR;)
[...]

...zdradliwa wena, raz jest, raz jej nie ma...

Klimat, atmosfera i bestroskość życia, jak dla mnie, stawia Chorro w czołówce takich miejscówek i choćbym się zaklinał, że to był ostatni raz i tak tam znowu pojadę. Dużo znajomych, rezydujących twarzy nie tylko z ojczystej ziemi, życie na "kwaterach", tunele, pociągi, wieczorne fiesty, ogromna różnorodność wspinania, przyciąga co roku. Tego roku nie było inaczej...


Wieczorne klimaty w Loja (fot. Seweryna "Serek" Osypiuk)

Tym razem młody alias Markt został szczęśliwym posiadaczem pojazdu ułatwiającego szybsze osiągnięcie celu. Testerami nowego nabytku, poza małżonką (Ula) wspomnianego, zostali Ges alias Dżordż i niżej podpisany zwany również Lidką ;-). Grupę uzupełnił emigrant zza Wielkiego Kanału Serek alias Sewrin. Reszta osób, które przewinęły się podczas wypadu jest na tyle obszerna, że nie będę się aż tak zagłębiał.


Makino Rulez :-) - od lewej: Serek alias Sewrin, Ges alias Dżordż oraz Pazur alias Lidka (fot. Seweryna "Serek" Osypiuk)

Tradycyjna nerwówka przed wyjazdem i szczęśliwi wrzucamy bet do fury. Przerwa na odwiedziny u znajomego, kilka szusów na nartach, szybka wizyta Terradets, odbiór Sewrina z Chorro i docieramy do Loji.


Rafał Porębski (Five Ten, Uax, Agrest) na "Unzungu" 8a OS, Loja (fot. Grzegorz "Ges" Grochal)

Loja to przede wszystkim sektor Asombrao (długie do 40 m drogi w lekkim przewisie od 6b do 8c, z przewaga ósemek) po lewej stronie autostrady A-92 z Granady w kierunku Chorro (Sevilla). Wystawa północna i tegoroczne anomalia pogodowe (niestety niemalże z każdego sopla kapało) nie pozwalają zakosztować wspinu w tym sektorze i zrzucają obok na nasłoneczniony mały sektorek Unzungu. Poza tym Loja to też skały (El Hacho) górujące niemalże zaraz nad wioską (o tej samej nazwie) po przeciwnej stronie A-92. Najciekawszy to Tajo de la Estacion o Lloron. Dróżki bardzo ładne (od 7a+ do 8a+), max 20 m, w mocno pomarańczowym, nasłonecznionym wapieniu. Ogólnie Loja warta jest odwiedzenia.


Rafał Porębski (Five Ten, Uax, Agrest) na "Volaverun" 8a OS, Loja (fot. Grzegorz "Ges" Grochal)

Następny cel to Vados. Wystawa południowa, piękne!!!, wymagające, długie, trochę wyślizgane "trasy" i na dłuższą metę (dzień w skałach) męczący ciągły warkot, biegnącej obok, głównej drogi z Motril do Granady. Przebywanie w tym hałasie nie za bardzo nam odpowiadało. Dużo lepszy patent to darmowy camping w Salobrenie (ok. 10 km) nad morzem. Tu, przy kojącym szumie morza znacznie przyjemniej wypocząć ;-)... Jednak nie do końca wypoczyn w cieniu karawanu, to to czego szukamy w Andaluzji, więc szybka zbiórka i lądujemy w Lagos.


Serek w Vados na "Menopausia" 7b+ (fot. Grzegorz "Ges" Grochal)

Lagos to malutki rejonik (głównie Cueva Sala), aczkolwiek w zestawieniu z Vados, znajdujący się w przemiłych okolicznościach przyrody. Kluczem do jego znalezienia jest odszukanie drogi z Motril do Velez de Benaudalla. Po minięciu tunelu de la Gorgorocha (po lewej), długim odcinku krętej drogi dotrzemy do wioski Lagos. Skały kilka zakrętów wcześniej :-) widoczne z drogi (po lewej jadąc do Lagos). Wspinanie to, z małymi wyjątkami, krótkie (do 15 m), od pioników po wspin w grotce, początkowo w zlepieńcu, potem tradycyjnym wapieniu drogi. Na jednodniową wycieczkę warto (kilka dróżek bardzo ładnych), jako główny cel nie bardzo. Przenosimy się do Los Cahorros.


Pazur w Lagos (fot. Seweryna "Serek" Osypiuk)

Los Cahorros. Sektor Diabolico (fot. Grzegorz "Ges" Grochal)

Cahorros położone niedaleko Granady (kierunek Sierra Nevada, Monachil) na pierwszy rzut oka to "mini El Chorro". Dużo łatwiejszego wspinania, przeważają piony, lekkie przewieszenia, wszystko wciśnięte w wąski kanion, w dole strumyk, ścieżki, tuneliki, wiszące mostki - wszystko to robi wrażenie. Ze wspinaczkowego punktu widzenia nam najbardziej przypadł do gustu sektor Diabolico (drogi do 25 m; od 7a do 8a). A przede wszystkim warto wspiąć sie po Avalonie, czy Nametianos. Jedyna dziwna sprawa to wyceny. Nie mam pojęcia po co? i dlaczego? w przewodniku podano, że wszystkie sektory (poza Las Palomas) mają mocno pozaniżane wyceny dróg np. 7b=8a!!!, 6c+ okazuje się być 7b itd. Wystarczyło w nowowydanym przewodniku pozamieniać wyceny i wszystko by grało, no ale... Hiszpania... mañana ;-)

Po ponad dwóch tygodniach na walizkach docieramy z powrotem do Chorro, by na resztę pobytu osiąść w cuevie i rozkoszowac się wspinem na Makino :-).


Rafał Porębski (Five Ten, Uax, Agrest) na "Cous Cous" 8b+ RP, El Chorro (fot. Grzegorz "Ges" Grochal)

Ogromne podziękowania dla tak doborowej grupy, z którą miałem okazję spędzić ten jakże przemiły kawałek czasu. Oby każdy wyjazd był taki jak ten ;-)...

Ogromne podziękowania również dla wspierającego mnie Five Ten'a.

Z cyferkowego punktu widzenia to udało mi się pociągnąć:

  • Cous Cous 8b+ RP (Chorro),
  • Amazing 8a OS (Lagos),
  • Unzungu 8a OS (Loja),
  • Volaverun 8a OS (Loja),
  • Thunderstuck 7c+ OS (Chorro),
  • Capitan Garfio 7c+ OS (Vados),
  • Orient 7c+ OS (Terradets).
Zgłoś b#322;ąd
Komentarze: Dodaj swój wątek
loja [20]
Gratuluję przejść. Przy okazji pytanie: czy w Loja wolno się wspinać? Wg wszystkich znanych mi topo (poza polskimi, które takie kwestie zasadniczo olewają) stoi, że wspinanie tamże jest zabronione od stycznia do maja ze względu na ptaszki. ...
  17-04-2007
kominiarz

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.