Osa, ma non troppo - nowa droga w rejonie Torres del Paine!
Włoski zespół "weteranów Patagonii", w składzie: Elio Orlandi, Michele Cagol, Fabio Leoni i Rolando Larcher wytyczył nową drogę na 700-metrowej, wschodniej ścianie Cerro 2000 (Cerro Cota 2000) - imponującej, choć mniej znanej baszcie w rejonie Torres del Paine. Osa, ma non troppo (7b A2+, 700 metrów) przecina wschodnią ścianę, na lewo od środkowego filara.
Cerro Cota 2000 i Cerro Catedral
(fot. I 40 Ruggenti/planetmountain.com)
Cerro 2000 znajduje się na południe od Cerro Catedral (2200 m) w Valle del Frances. Prawdopodobnie pierwszymi ludźmi na wierzchołku był zespół chilijski w 1971 roku, który wszedł na szczyt od strony zachodniej. Wyprawa włoska pojawiła się tu w 1993 roku, pokonując prawą część pionowej ściany wschodniej (5.10d A3, 500 m; Canzan - Moreolo - Pancierre - Raccamello - Valmassoi, 1993) i wychodząc na grań szczytową (bez wejścia na wierzchołek). Trzy lata później Gardner Heaton i Joe Reichert przeszli środkowy filar ściany, chrzcząc linię Keyhole Route (VI 5.10 A4, 600 m).
Orlandi i spółka weszli w ścianę 21 stycznia wspinając się w stylu kapsułowym. W pionowej zerwie niemal zupełnie brak było półek i śniegu, więc wszystkie pięć noclegów wypadło w platformach, a całą potrzebną wodę (40 litrów) trzeba było dźwigać ze sobą.Dwie noce i cały dzień zmuszeni byli przeczekiwać gwałtowną nawałnicę, dosłownie pływając w portaledge'ach.
Pokonując 16 wyciągów (niektóre do 65 m), zakończyli drogę na płaskiej grani szczytowej. Mimo, iż na dziewięciu wyciągach zmuszeni byli uciec się do techniki hakowej, to, jak donosi Leoni, był to zaledwie niewielki ułamek całości. Uczestnicy wspominają swe zachwyty nad skałą wprost fantastycznie urzeźbioną do wspinania klasycznego. Podczas przejścia osadzono pięć spitów przelotowych oraz kilkanaście na stanowiskach.
Dla 53-letniego Orlandiego (między innymi nominowanego do nagrody Złotego Czekana za drogę Linea d'eleganza na Fitz Royu w roku 2004), była to już dwudziesta wizyta w Patagonii. Niewiele mniejszym stażem dysponowali pozostali uczestnicy wyprawy (dla Fabio Leoniego był to 10 raz, dla Larchera drugi, a Michele Cagol odwiedzał rejon po raz trzeci).
W ich ocenie droga powstało jedno z najtrudniejszych wyzwań alpinistycznych w rejonie Paine. Droga ustępująca trudnościami wspinaczki klasycznej jedynie Riders on the Storm (5.12d A3, 1300 m, 36 wyciągów), ekstremie wytyczonej przez niemiecki zespół w składzie: Kurt Albert, Bernd Arnold, Norbert Batz, Peter Dittrich i Wolfgang Gullich w 1991 roku, na wschodniej ścianie środkowej wieży Torres del Paine.
Komu bardziej moglibyśmy wierzyć w tej kwestii, niż chociażby 53-letniemu Orlandiemu, który odwiedził rejon już po raz dwudziesty i ma na koncie mnóstwo skrajnie trudnych wspinaczek? Teraz będziemy cierpliwie czekali na powtórzenia. Jedno jest pewne - nie będzie ich zbyt wiele...
Nowa droga w rejonie Torres del Paine[3]
Witam
Elio Orlandi to uznana firma,
jako pierwszy zdobył trzy
Wieże Paine, a wspólnie z
innym patagońskim weteranem
Ermanno Salvaterrą i Maurizio
Giarollim 20 lat temu
poprowadził
[url=http://www.climbandmore.c
om/climbing,74,0,1,mountains.h
tml]...