Polskie przejście Superkuluaru na Mont Blanc de Tacul
W dniu 19 II zespół w składzie Mariusz Nowak i Alfred Sosgórnik pokonał, w czasie 8 godzin, Superkuluar na wschodniej ścianie Mont Blanc du Tacul. To ciekawa i wymagająca wspinaczka o trudnościach - wg najnowszego przewodnika Francoisa
Damilano
- IV 5+ M6 85° 800 m (IV powaga drogi, lód alpejski - 5+) [info].
Mount Blanc Du Tacul z zaznaczonym wejściem w "Superkuluar" (fot. Alfred Sosgórnik)
A oto krótka relacja Alfreda:
Pod ścianę dotarliśmy poranną kolejką z Chamonix na
Aiguille
du Midi, a następnie na nartach zjechaliśmy pod ścianę. Pogoda była perfekcyjna - temperatura kilka stopni poniżej zera. Niestety po dotarciu pod ścianę okazało się, że jest w niej już zespół austriacki, który radził sobie bardzo słabo (w końcu wycofał się w pół drogi) także zaczęliśmy dopiero o godzinie 13!
Mariusz Nowak na skalnym fragmencie drogi (fot. Alfred Sosgórnik)
Mariusz Nowak - wyciąg lodowy (fot. Alfred Sosgórnik)
Pierwsze dwa wyciągi to mieszanina lodu i skały (kiedyś V+ A1) z fragmentami przewieszonymi, na końcu drugiego wyciągu efektowna przewieszka lodowa. Warunki lodowe w dolnej części niezłe, w górnej gorsze, lód cienki i bardzo kruchy. Droga została pokonana on sight.
Nad nami zespół austriacki (fot. Alfred Sosgórnik)
Ze względu na sprzęt pozostawiony pod ścianą od początku zaplanowaliśmy zjazdy, stąd po osiągnięciu grani szczytowej zjechaliśmy do podstawy ściany rezygnując z wejścia na wierzchołek. Przed północą dotarliśmy do Cosmiq'a gdzie zostaliśmy opieprzeni przez chatara za zbyt późne wejście w ścianę :-). Następnego dnia wróciliśmy do Polski.
Mariusz w akcji (fot. Alfred Sosgórnik)
Wyjazd został zorganizowany przy pomocy firmy HiMountain.
oczywiście gratulować...[1]
... jak również zwrócić uwagę
na
przydatność/sensowność/koniecz
ność używania antibottów
(patrzaj foto nr 2)... edit:
antibotty ma, aczkolwiek chyba
słabo spełniają swoją rolę,
skoro ma takie buły na
piętach. a charlet czy tam
teraz petzel miał to ...