Emily Harrington jako kolejna dołączyła do wciąż elitarnego grona pań mających na koncie drogę o trudnościach 8c. Amerykanka poprowadziła bowiem pod koniec stycznia Burning Down the House w bazaltowych skałach Jailhouse. Sukces przyszedł po ośmiu dniach i 20 próbach.
Prowadzenie Emily było zarazem 2. przejściem drogi, ustanowionej przez jej trenera - Justena Sjonga. Ciekawe jak długo Justen szukał odpowiedniego pasażu dla swojej podopiecznej :-) Emily stała się tym samym drugą Amerykanką - po Beth Rodden - która może pochwalić się przejściem takiego ekstremu.
Emily to dobra zawodniczka - do swoich największych osiągnięć może zaliczyć m.in. 2. miejsce mistrzostw świata w 2005 roku [news] oraz 1. miejsce w zawodach Masters w Serre Chevalier 2006. Na swoim skałkowym koncie ma z kolei dwie 8b+ (5.14a) - Zulu (X 2005) oraz
The Seven P.M. Show w Rifle (Colorado). Tę ostatnią drogę - autorstwa J.B. Tribout z 1996, oryginalnie wycenioną na 5.14b (8c) - pokonała w grudniu zeszłego roku.
Emily Harrington podczas finałów MŚ 2005 (fot. Maciek Oczko/Marmot Team, wspinanie.pl)
Tak więc po raz kolejny powiększyła się lista pań na 8c: