23 grudnia 2006

 

Samotnie na Ak-Su

Nareszcie udało się uzyskać więcej informacji na temat wspaniałego przejścia samotnego 1500-metrowej, północnej ściany Ak-Su w Pamiro-Ałaju przez Białorusina, Aleksandra Maksimenię.

Aleksandr prowadził działalność na ścianie Ak-Su równolegle z zespołem ukraińskim, patrz Ak-Su - nowa droga.


Aleksandr Maksimenia po przejściu ściany (fot. risk.ru)

Pomysł poprowadzenia nowej drogi, w dodatku samotnie, na jednym z najtrudniejszych i największych pionowych urwisk na świecie, zrodził się w głowie Saszy już dawno. Zeszłego lata spędził pod ścianą półtora miesiąca, w ciągu którego udało się przejść tylko niecałą połowę ściany. Wyjątkowo zła pogoda zmieniła wtedy na długo skalną zerwę w prawdziwą "szklaną górę".

W tym roku Maksimenia stanął pod ścianą 9 lipca. Wcześniej przeniósł tu około120 kilogramów ładunku - w ramach aklimatyzacji i walki z niesprzyjającą pogodą... Nazajutrz rozpoczął mozolne zdobywanie wysokości. Od trzech dni panowała dobra pogoda i ściana czyściła się z białej szaty. Pierwszego dnia wspinaczki udało się przejść sześć niezbyt trudnych wyciągów i rozłożyć biwak na zalodzonych skałach, pod okapem. Teren powyżej to już wyłącznie gładki monolit, bez wyraźnej rzeźby. 11 lipca, jakby na przekór, zaczęło padać. Pogoda popsuła się na tyle, że nazajutrz Białorusin zmuszony był zjechać do podstawy ściany. Śnieg zasypał nawet obóz bazowy. Po kilkudniowych opadach pojawił się w nim zespół ukraiński (który następnie wytyczył wspomniana już nową, ekstremalnie trudną drogę).

Drugą próbę dało się rozpocząć dopiero 18 lipca. Przez następnych kilka dni Aleksandr walczył z głównymi trudnościami ściany (trudne płyty, rysy - albo wypełnione lodem, albo takie, którymi płynęły strumienie), zdobywając dziennie zaledwie około 70 metrów. Te dni wystawiły też na poważną próbę jego wyjątkową przecież psychikę. Jednak wykazał się, nie po raz pierwszy, nieprawdopodobną odpornością. Dopiero 21 lipca, łącznie piątego dnia efektywnej wspinaczki dotarł na miejsce swego najwyższego zeszłorocznego biwaku. Niestety, ściana zaczęła znów "płynąć", a jego usztywniony hamak własnej konstrukcji okazał się mocno nieszczelny. Później, z pięciu biwaków w spędzonych w tym miejscu, każdego dnia, od popołudnia mniej więcej do północy, przelewała się już przez tą konstrukcję płynąca ścianą woda. Sytuacja stawała się wyjątkowo trudna, jako że wszystkimi formacjami wklęsłymi ciekły strumienie, a rzeczy były już całkowicie mokre.


Północna ściana Ak-Su z naniesioną linią przejścia A. Makimenii
(fot. risk.ru)

Wreszcie udało się jednak przenieść biwak wyżej. 23 lipca dotarł w końcu do zwieńczenia tzw. "Palca" - filara w ścianie, który zamyka główne spiętrzenie kluczowych płyt (łącznie 11 trudnych wyciągów monolitu, zob. fot.). Tam spotkała go nagroda - "raj na ziemi", czyli półka śnieżna nakryta okapem. Teren ponad Palcem stawał się wyraźnie łatwiejszy, więcej było odcinków czysto lodowych. Od lewej strony dochodzi tu też Droga Kawunienki. Wspólnie z nią Sasza pokonał jeszcze kilka wyciągów w silnie rozczłonkowanym terenie. 28 lipca stanął na jakże upragnionej grani.

Podczas, gdy tak bardzo skupiony był na wytężającej wspinaczce, po 12 dniach w ścianie i przejściu kluczowych trudności okazało się, że zupełnie zapomniał o grani i kopule szczytowej! Prowadzi tędy Droga Budianowa, 5B w skali rosyjskiej - kawał trudnej graniówki, zakończonej ścianą szczytową przypominającą zachodniokaukaski Kirpicz (lub bardziej znany Wielki Filar Narożny na Mont Blanc). Widok ten podciął mu nieco skrzydła. Ze słowami otuchy i wsparciem psychicznym przyszli dopiero Ukraińcy, którzy dzień później zjechali kopułą, po udanym, dziesięciodniowym ataku na Drogę Troszynienki 6A. Byli to pierwsi ludzie, jakich Sasza spotkał od prawie dwóch tygodni...

Po pełnym dniu odpoczynku przyszło walczyć z końcowymi trudnościami. Sama kopuła zajęła Białorusinowi jeszcze trzy dni uczciwej, wymagającej wspinaczki. Po drodze minął się jeszcze z rosyjskim zespołem wracającym również po ukończeniu Drogi Troszynienki. Pod koniec, jak pisze, "nie miałem już fizycznie sił ciągnąć za sobą liny". Jednak mimo wszystko, dzięki swej wytrwałości, 1 sierpnia stanął na wierzchołku - zbyt zmęczony, by się cieszyć... Po szesnastu dniach efektywnego wspinania i piętnastu z rzędu dniach w ścianie - nie trzeba było już iść do góry.


Na szczycie (fot. risk.ru)

Do późnego wieczora udało się wrócić do hamaku na grani, następnego dnia aż do 17.00 dojechał na komfortowy biwak na Palcu, który jednak zalany był lodem. Przy jego odrąbywaniu, jedna z brył boleśnie zraniła go w nogę. Postanowił zjeżdżać dalej. Już blisko szczeliny brzeżnej - jak to często bywa, gdy wydaje się, nam, że trudności zaraz się kończą - lina zaklinowała się po zjeździe. Na szczęście udało się przejechać pod ścianę na pojedynczej linie. Około 13.00, osiemnastego dnia akcji, zameldował się w bazie.

Teraz ważne były już tylko najprostsze potrzeby. Jeść, spać, i tak dalej. To, czego dokonał, dotarło do niego z pewnością o wiele później. Padamy do stóp, Sasza!

Jak widać nawet dziś, w dobie internetu, ludzie realizują wielkie cele po cichu, bez rozgłosu i reklamy. O czym świadczyć może więc brak na liście nominowanych w tym roku Aleksandra Maksimenii, zwłaszcza na tle wielu innych, nieraz bardzo kontrowersyjnych nominacji z ostatnich lat?

peem

Źródła: risk.ru

Zgłoś b#322;ąd
P.S. Warto dodać, ze alpinista z Białorusi od wielu lat stosuje w praktyce przyjętą filozofię wspinania samotnego. Zrealizował w ten sposób już wiele wybitnych celów, jak m. in. Kirpicz drogą "Przez Romb" 6A, Dalar pn.- wsch. ścianą 6A, nowa droga na Kirpicz - lewą częścią zach. ściany, czy też Droga Rusiajewa na zach. ścianie Pik 4810 (Pamiro -Ałaj, Kara-Su), a także kilka innych przejść podobnej klasy. Jeszcze inną cechą jego sposobu wspinania (jak powiedzieliby niektórzy, "minusem") jest fakt, iż nie wycenia on swoich realizacji. Pozbawia w ten sposób samą drogę możliwości sprowadzenia jej do wspólnego mianownika z innymi dokonaniami górskimi - tego aspektu wymierności, który tak potrzebny jest przecież innym wspinaczom, dziennikarzom górskim oraz kibicom alpinizmu. Jemu samemu wystarczy to nieprawdopodobne przeżycie.
Komentarze: Dodaj swój wątek
Samotnie na Ak-Su [7]
Niezly koles. Prawdziwy dinozaur - mogl sie taki ostac jedynie na Bialorusi.
  23-12-2006
Kicek

Szukaj:

Newsy grudnia:

 · 

Austriacka nowość Jorga Verhoevena

 · 

Buldery spod znaku extrem

 · 

Via Lactea - małżeńska droga w Meksyku

 · 

Tentation - brytyjskie pokuszenie w Alpach

 · 

Kalendarz zawodów na 2007 rok

 · 

Test softshelli - postscriptum

<

Samotnie na Ak-Su

 · 

Nanga Parbat - idą w górę

 · 

Nowy skład KWS PZA

 · 

Zginął Harald Berger

 · 

Drytooling naprawdę na sucho

 · 

Podkarpacki remanent

 · 

KW Kraków - obóz w Chamonix i Młodzieżowa Grupa Wspinaczkowa

 · 

Nowe GÓRY (nr 150) - rocznicowe!

 · 

Alpy zimą - komunikat KWiU

 · 

The Good, The Bad and the Ugly - nowa linia na Torre Sud

 · 

Mistrzostwa Polski we Wrocławiu - relacja

 · 

Martina Čufar na Bitwie ze stalaktytami...

 · 

Wspinaczkowe wieści ze świata

 · 

Mistrzostwa Polski we Wrocławiu - wyniki finałów

 · 

Eksploracja na Antarktydzie

 · 

I Konkurs Fotografii Górskiej im. Jacka Mierzejewskiego

 · 

Dave Graham - A Muerte

 · 

Słoweńcy w Dolinie Karakoł

 · 

Nowa droga na Kwangde Lho

 · 

IV KFG - konkurs skoków rozstrzygnięty!

 · 

Law and order - pierwsze lody

 · 

Powtórzenie Człowieka z Cro-Magnon

 · 

ZERWAnaMOC

 · 

Viva la France!

 · 

IV KFG już za nami

 · 

Nominacje do Piolet d'Or

 · 

Jedynka dla Kingi Ociepki

 · 

Komunikat KWiU PZA: Kalendarz wypraw i wyjazdów sportowych 2007

 · 

IV KFG - Konkurs skoków!

 · 

IV KFG startuje już za 2 dni!!!

 · 

Sprzedaż biletów na IV KFG 2006

 · 

Puchar Polski Juniorów w Krakowie

 · 

Głogowska wyprawa do Etiopii

 · 

Bocconi amari - mikstowa przygoda

 · 

Zimowy Zakrzówek

 · 

"Tatry bez Młotka" - spotkanie z dyrektorem TPN

 · 

Finaliści Jedynki 2006 wyłonieni!

 · 

Chris Sharma - 3. przejście La Rambla Extension 9a+!

 · 

La Rambla extension powtórzona!

 · 

Davo Karničar pierwszy narciarz z Korony Ziemi

Archiwum:

2012: 02, 01
2011: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2010: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2009: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2008: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2007: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2006: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2005: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2004: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2003: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2002: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2001: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2000: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
1999: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06

 

Zawody:

2009, 2008, 2007, 2006, 2005, 2004, 2003, 2002, 2001, 2000, 1999
Wersja RSS

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.