Jaskinia Mamutowa często gościła na naszych łamach - w tym roku nastąpiła pewna stagnacja. To nie znaczy jednak, że nic się w niej nie działo, o czym świadczy poniższa próba podsumowania...
Marian Balakowicz na "Dogonić Las Vegas" VI.5+ (fot. Tomek Fudali)
Z uwagi na bardzo upalny początek lata, który umożliwiał ładowanie na obwodach tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach Mamusi, ale również ze względu na niezmienność wyceny Godoffa, jak i niezwykły urok całej groty, intensywne prace patenciarskie przeprowadziła liczna grupa "Burrito Teamu".
Janek "Filozof" Wawrzyniak na "Dogonić Las Vegas" VI.5+ (fot. Tomek Fudali)
Wyścig pomiędzy Marianem Balakowiczem, a Jankiem "Filozofem" Wawrzyniakiem na Las Vegas Parano VI.6 zakończył się zwycięstwem tego drugiego, który konsekwentnie po każdym treningu spożywał Koźlaka schłodzonego w czeluściach jaskini. Janek znikał jednak w oczach, w przeciwieństwie do Mariana, który zastosował słuszną metodę długofalowego przyrostu centymetrów w bickach. Umożliwiło mu to powtórzenie Las Vegas w kilka dni później. Droga drogą, a centymetry zostały...
Tomek Fudali na "Acapulco" VI.6+ (fot. arch. Tomek Fudali) Tomek Fudali na "Capoeirze" VI.7/7+ (fot. Marian Balakowicz) Tomek Fudali na "Capoeirze" VI.7/7+ (fot. Marian Balakowicz)
Najmocniejszy przedstawiciel "Burrito Teamu", Tomasz Fudali, wbrew wszelkim kontuzjom i nieprzychylności losu - począwszy od upadku z własnego balkonu (sic! - w stanie nieznanym), na zwykłych "troczkowych sprawach" kończąc, uporał się wczesną wiosną z Acapulco VI.6+. Po tym sukcesie poszedł za ciosem, napierając na nielajtowy [?] klasyk nory - Capoeirę VI.7/7+. Zrobienie odpowiedniego zapasu i wyrównanie oddechu na dojściowym Godoffie było tylko kwestią czasu - Capoeira padła pod koniec lata.
Tomek Fudali na "Czekając na Godoffa" VI.6 (fot. Marian Balakowicz)
Sam Godoff został poprowadzony wcześniej przez Tomka około lutego - tylko o tej porze roku można poczuć na plecach promienie słońca podczas sięgania z "listwy" do "dwójki", o ile oczywiście nie prószy śnieg...
Bogdan Rokosz na "Mechanice..." VI.6
(fot. Marian Balakowicz)
Od karnawału, przez cały rok w jaskini działał Bogdan Rokosz, ustanawiając jeszcze w promieniach lutowego słońca Cieniasa, który zaczyna się razem z Mechaniką Skręta Cienkiego, by doprowadzić do łańcucha z Ciemnej Rysy. Co do wyceny - Bogdan coś przebąkiwał o VI.4 - nie należy tego oczywiście traktować poważnie i wieszać tam ekspresów, jeśli nie robi się "szybkiego VI.5+ RP". Niestety, pomimo okrutnej mocy, Bogdan nie poprowadził oprócz Cieniasa żadnej nowej drogi. Przyczyną tego faktu jest zrobienie już wszystkich możliwych dróg w Mamusi. Za wyjątkiem kombinacji wychodzących płytą Deklaracji. która to wymaga posiadania palców o "fi" mniejszym bądź równym "fi" użytego dłuta.
Piotr Palka poradził sobie bez trudu z Mechaniką... VI.6, problem sprawiła natomiast Capoeira zrzucając go pod koniec. Ale w końcu w Mamutowej sezon trwa cały rok.
Kuba "Cube" Łopata na "Chomeinim" VI.6 (fot. Marian Balakowicz)
Warte wspomnienia jest również powtórzenie Kadafiego VI.6 przez Michała "Pchełę" Szeligę, oddanego sercem i duchem Alco Teamowi. Klimat przywódców rewolucji udzielił się także Kubie "Cubowi" Łopacie podczas prowadzenia Chomeiniego VI.6.
Paweł "Młody" Wojtas na "Capoeirze" VI.7/7+, 2005 rok (fot. Tomek Fudali)
Autor niniejszego tekstu postarał się o przejście Deklaracji Nieśmiertelności VI.6/6+ na dwa dni przed "główką Zidane'a" oraz przeprowadził zaawansowane próby "ładunkowe" na Szaleństwie Ludzi Zdrowych- niestety kontuzja uniemożliwiła skompletowanie całości.
Fajnie Młody, ale ...[9]
... kilka, nie tylko drobnych,
nieścisłości wkradło się do
Twojego tekstu. To może po
kolei:
- Tomek "... Godoffa"
poprowadził w grudniu, a nie w
lutym - w sumie drobiazg;
- "Cienias" powstał co
najmniej 2-3 lata temu. Zdążył
już się doczekać ...