Zakończyła się śląsko-krakowska wyprawa na skalne ściany Doliny Kara-su w górach Pamiro-Ałaju na zachodnim krańcu Kirgistanu.
W okresie od 9 sierpnia do 6 września działały tam dwa zespoły: Łukasz Depta i Wojciech Kozub - członkowie KW Kraków i KS Korona
oraz Jerzy Stefański (Marmot Team), Artur Magiera i Jan Kuczera - KW Katowice.
Zespoły wykorzystując dobre warunki pogodowe na początku wyjazdu szybko dokonały powtórzeń wybranych łatwych i trudnych dróg rejonu oraz poprowadziły dwie nowe drogi.
Niestety postępujące zimno i drobne błędy taktyczne nie pozwoliły na dalszą skuteczną działalność wspinaczkową - kilka zaawansowanych prób niestety zakończonyło się niepowodzeniem. Poniżej przedstawiam owoce działań wyprawy.
Nowe drogi:
Wschodnia ściana bezimiennej turni w masywie Piku Karasu (ok. 4000m) - Opposite to Asan (6a OS, 17 wyciągów, długość 650m + 150m łatwym terenem do szczytu), 1 dzień - Ł. Depta, W. Kozub;
Południowo-zachodnia ściana Kotiny (4521m) - Czarna Wołga (7a OS, 29 wyciągów, 1500 m + 200 m granią na szczyt), 1,5 dnia - J. Stefański (Marmot Team), A. Magiera, J. Kuczera.
Powtórzenia dróg istniejących:
Żółta ściana (ok. 3800m) - Diagonalnaja (6a+ 500m)
J. Stefański (Marmot Team), J. Kuczera (OS, 6h)
W. Kozub i A. Magiera (OS, 7,5h);
Turnia w masywie Asana (ok. 3800m) - kombinacja dróg z własnymi wariantami (6b+, 400m) - Ł. Depta, W. Kozub (OS, 9h);
Asan (4230m) - Droga Timofeeva (6A w skali rosyjskiej, trudności klasyczne do 7a, hakowo A4 - my proponujemy A3) - J. Stefański (Marmot Team), J. Kuczera (2,5 dnia);
Asan (4230m) - Droga Alperin z wariantami amerykańskimi 5B (w skali rosyjskiej) 6c+ - Ł. Depta, W. Kozub (RP, 1,5 dnia);
5. Pik 5010m - droga wschodnią grzędą i północną granią - II, śnieg-lód do 30st. Ł. Depta, W. Kozub (7h).
Uczestnicy pragną podziękować:
PZA za wsparcie medialne i finansowe wyprawy dla Ł. Depty, W. Kozuba, J. Kuczery i J. Stefańskiego (Marmot Team),
firmie LHOTSE za dodatkowy sprzęt wspinaczkowy (dla J. Kuczery, A. Magiery, J. Stefanskiego),
a także wszystkim, którzy pomogli w organizacji wyprawy.
Artur Magiera
Ten sezon był bardzo owocny dla dwóch polskich wypraw działających w Kirgistanie, bowiem "polski ślad" zostawiła również łodzianie z Akademickiego Klubu Górskiego (patrz Łodzianie w Kirgistanie).