Jakieś 2 miesiące temu bedący na czasowej emigracji w Szkocji członek teamu "Przesadzeni Pieszyce" Tomek "Kadej" Kazimierski rozwiązał stary projekt Neila Sheparda w nadmorskim rejonie Arbroth, odddalonym ok. 15 km od miasta Dundee, w którym Kadej uczy się i ciężko pracuje.
Nadmorski klif w Arborth, Szkocja (fot. arch. Tomek Kazimierski)
Dróżka otrzymała nazwę Ossian (choć miało być Żubrówka Team ale znając lokalasów nazwa by się nie utrzymała) i wycenę 8a. Jest więc to według wszystkich znaków na niebie i ziemi pierwsza droga w tym stopniu otworzona przez Polaka w Szkocji. Znajduje się na klifie, co wiąże się z pewnymi ograniczeniami jeśli chodzi o przystawianie się do niej.
Śmialek, który będzie chciał powtórzyć ten problem będzie musiał zapoznać się z tablicami przypływów i wstrzelić się w około 6-godzinny okres, kiedy odpływ odsłania pas stałego lądu pod drogą. Sąsiedztwo morza powoduje iż niektóre z chwytów są permamentnie zawilgocone (np. kluczowy podchwyt na starcie).
Dróżka ma raczej charakter balderowy, kluczowy odcinek to ostre targnięcia po krawądkach w dachu, po czym wchodzi się w łatwiejszy odcinek (ok. 7a) w lekkim przewisie. Według autora droga jest: "wyjebana na masę brachu, że styknie, joł!".
Mała dygresja dotycząca szkockiego środowiska wspinaczkowego:
Według przebywającego już drugi rok w Szkocji Kadeja, stereotyp Szkota nie bojącego się niczego i robiącego niewiadomo jak ryzykowne i straszne rzeczy, to jedna wielka bzdura!!! Poza dwoma naprawdę przesadzonymi gościami (Dave MacLoad - patrz niżej i Scott Muir) reszta wspinaczy nie należy do kategorii tytanów psychy i buły!
Chłopaki mniej udzielają się w skałach a więcej czasu spędzają w innych miejscach (forum Brytana ma bardzo podobnego w tym względzie kuzyna w Szkocji). Spotkanie Szkota wspinającego się po czymś trudnym jest porównywalne ze znalezieniem igły w stogu siana czy wody na Saharze.
Generalnie ci co najwiecej gadają to mega cienkie bolki, a etos wspinaczki tradycyjnej jest im tak daleki jak nam czasy cesarstwa bizantyjskiego! W skałach można więc spotkać więcej imigrantów niż autochtonów, dodatkowo to ci pierwsi podtrzymują jako taki poziom we wspinaniu w Kraju Kwitnącej Whisky. Tak więc mit prawdziwego Wspinacza-Szkota upadł...
Przesadzeni Pieszyce Team
Jako postscriptum do tego komentarza - krótki news:
Na początku grudnia Dave MacLeod zakończył boje ze swym długo obleganym projektem w Dumbarton Rock (Szkocja). Pokonany przez niego bulder otrzymał nazwę Pressure oraz wycenę - prawdopodobnie 8B. Przystawka pokonuje mocno przewieszoną część kamienia The Eagle i liczy sobie ponad 10 przechwytów. Pracę nad nią zajęły mu wiele dni podczas 4 zimowych sezonów. Przez ostatnie dwa tygodnie prób, Dave spadł 11 razy z ostatniego ruchu.
Polska nowość w Szkocji[16]
O jaaaaaaaaa!!!!!! Stary!!!
ale im dowaliłeś!!!!!
...ale czy jesteś pewien, że
twój komentarz jako GOŚCIA
jest absolutnie fair wobec
GOSPODARZY?...