Podobnie jak w ubiegłym roku cykl zawodów Pucharu Świata na trudność zakończył się w Kranju (patrz Kranj - finał Pucharu Świata na trudność). W rozegranych dziewięciu edycjach walka była zacięta, zwłaszcza wśród mężczyzn. Choć konflikt z własną federacją przed zawodami w Szanghaju odebrał szanse na Puchar jednemu z mocnych pretendentów Francuzowi Alexandre Chabot, to końcowe zwycięstwo Włocha Flavio Crespi jest w pełni zasłużone. Flavio zwyciężył aż w czterech z dziewięciu edycji Pucharu.
Wśród pań tegoroczna Mistrzyni Świata Austriaczka Angela Eiter była klasą sama dla siebie, pierwsze miejsce na podium zajmowała aż osiem razy i jedynie w Szanghaju dała się wyprzedzić Słowence Maji Vidmar.
Szkoda, że polska reprezentacja na zawody na trudność nie istnieje. Wydawało się, że jest duża szansa na "miękkie" przejście juniorów odnoszących spore sukcesy w ostatnich latach do kategorii seniorskiej. Przecież Kinga Ociepka i Marcin Wszołek byli np. Mistrzami Świata w 2001 roku (patrz news), a miejsca w tegorocznym Pucharze odpowiednio 37. i 79. pokazują, że polityka wsparcia dla kadry nie istnieje. Nie ma też żadnego sensownego pomysłu na zmianę tego stanu rzeczy, Komisjo Wspinaczki Sportowej PZA czas działać!