Remanent w rejonach Ostas i Perła Zachodu, lato 2004
Po dwóch miesiącach pracy,w rejonie Perła Zachodu, przeszliśmy, w lecie 2004 roku, z Mateuszem Mikosikiem ambitny trawers - Perła Zachodu to rejon wspinaczkowy z murem skalnym położonym kilka km od Jeleniej Góry za zaporą nad Bobrem w kierunku Siedlęcina. Głównymi eksploratorami w tym rejonie byli: Szopa i Wieczór z Jelonki (był to ich projekt).
Wehrmacht to trawers, który liczy sobie 50-55 metrów długości i jest niczym innym, jak bardzo długą ciągową drogą. Róznica wysokości miedzy miejscem startu, a końcem to 20-25 metrów, tak więc mamy wspinaczkę jednocześnie w bok i do góry. Asekuracja nie jest konieczna, gdyż wspinanie odbywa się bezpośrednio nad podłożem stoku, wzdłuż którego biegnie trawers.
Pierwszy autonomiczny odcinek, który kończy się mniej więcej w połowie trawersu, ok. 8-10 m za drzewkiem wyceniam na VI.5. Dla całego ciągu proponuję wycenę VI.6+, którą można skorygować, oczywiście po uprzednim powtórzeniu. Na drodze jest kilka "logicznych" ograniczników. Cały ciąg oferuje 7 trudniejszych miejsc, z czego najtrudniejsze są zaraz na początku i na końcu, na ok. 50-tym metrze, toteż podczas prób nie ma pewności przejścia całego ciągu. Zapraszam gorąco do powtórzeń.
Innym ciekawym przejściem z ubiegłego roku popisał się Mateusz Mikosik. W Czeskich Piaskowcach na Ostasu przeszedł on drogę o nazwie Chupacabras VI.6 na Strechaczu. Kombinacja jest jego autorstwa i stanowi połączenie przewieszonego trawersu o trudnościach ok. VI.5 z piaskowcową 7c o nazwie Ewolucja. Wydaje się, że całość nie może mieć mniej niż VI.6. Cała droga została powtórzona dwukrotnie - przez Sobka i przeze mnie, niestety na wędkę, z uwagi na mizerną asekurację (2 ringi na kilkunastu metrach). Ukłony dla Mikosa za przejście całego ciągu z dolną asekuracją - lot z drugiej wpinki to pewna gleba z 7-miu metrów lub zderzenie z asekurantem. Powodzenia dla amatorów powtórzeń.