W sobotę 12 lutego 2005 w Warszawie odbyła się druga edycja Otwartych
Akademickich Mistrzostw Warszawy BURZA MUSKUŁ. Wzięło w nich udział 11
pań i 70 panów. W eliminacjach mieli do pokonania 6 boulderów w formule
bezstrefowej. Tradycyjnie dwa problemy miały charakter "haj-bolowy". Najwięcej
trudności sprawił zawodnikom bulder nr 3, który wymagał połączenia żelaznej
szmaty i zamysłu równowagi kwalifikowanego linoskoczka (lub gwintowanych
palców).
fot. Adam Polak
Aby dostać się do finału panie musiały pokonać minimum 4 przystawki,
zaś w kategorii mężczyzn awans gwarantowało pokonanie 5 problemów. W finale
obowiązywała strefa i wzięło w nim udział 6 pań i 10 panów. Wśród kobiet
zwyciężyła Gosia Kusztelak. Tylko jej udało się ukończyć jeden
z trzech boulderów finałowych. Na mężczyzn również czekały 3 przystawki
w tym 2 "haj-bole" (top na 6 metrze !). Pierwszy z boulderów skutecznie
weryfikował dynamikę i siłę zawodników, oferując trudny strzał oraz sekwencję
wymagających ruchów. Jako jedyny do topowego chwytu dotarł Andrzej
Mecherzyński. Niestety nie udało mu się go utrzymać. Druga przystawka
była prawdziwym testem psychy. Czujne wspinanie w zacięciu kończył skok
do chwytu z pozycji no hand. Trzeci problem wymagał nielichej mocy i stalowego
ścisku, którymi wykazał się ponownie Mechanior. I tylko jemu udało
się go ukończyć.
fot. Adam Polak
Zaraz po zmaganiach boulderowych zawodnicy przystąpili do konkursu skoków.
Najlepszym strzelcem okazał się Kuba Jodłowski, który wygrywając
skoki przełamał dominację Mechaniora na zawodach.
Zawodnicy otrzymali nagrody pieniężne oraz rzeczowe ufundowane przez: