Przez okres ostatnich kilku tygodni, w Tatrach przeważały warunki zdecydowanie
niesprzyjające wspinaniu. Najpierw duże opady śniegu, potem niespodziewane
ocieplenie (okres świąteczny) i znów dużo śniegu spada z nieba. Z tego
okresu na wspomnienie zasługuje chyba tylko próba silnego zespołu na rzadko
tworzącej się, niesamowitej lodowej formacji, jaka jest Rosyjska Ruletka,
niestety droga ta, ciągle nie doczekała się drugiego przejścia.
Ciut lepsze warunki pojawiły się pod koniec zeszłego tygodnia, wykorzystało
to kilka zespołów. I tak w Tatrach Zachodnich kolejnego przejścia OS w
wykonaniu zespołu Marcin Tomaszewski i Marcin Michałek,
doczekał się Komin Malczyka na Wielkiej Turni. Autorzy tego przejścia
przychylają się do wyceny zimowego VI zasugerowanego po zeszłorocznym
powtórzeniu.
Rejon Morskiego Oka, a konkretnie Bula pod Bandziochem, za sprawa Roberta
Rokowskiego i Adama Pieprzyckiego wzbogaciła się o nową czterowyciągową
drogę o trudnościach V A2. Nazwa drogi to Się nie robi.
Wiesiek Madejczyk na prowadzeniu podczas prac nad nową drogą (nowym
wariantem???) na Kotle (fot. Jakub Radziejowski)
Natomiast na Kotle Kazalnicy prace nad nowa drogą, prawdopodobnie zakończył
już zespół Artur Paszczak - Wiesiek Madejczyk, więcej o
nazwie i szczegółach dowiemy się prawdopodobnie już wkrótce.
Jakub Radziejowski na pierwszym wyciągu Parady Jedynek (fot.
Maciek Ciesielski)
Ciekawszym powtórzeniem zeszłego tygodnia z areny Kotła jest też prawdopodobnie
pierwsze, całkowicie klasyczne przejście Parady Jedynek w wykonaniu
zespołu Jakub Radziejowski - Maciek Ciesielski, w czasie
6.40 h - jest duża możliwości, iż jest to również najszybsze przejście
tej linii. Droga oferuje piękne wspinanie trawkowe o umiarkowanie dobrej
asekuracji, poprzedzielane krótkimi skalnymi - drytoolowymi "bulderami".
Autorzy wstrzymali się na razie z podaniem dokładnej wyceny.
Maciek Ciesielski na drugim wyciągu Parady Jedynek (fot. Jakub
Radziejowski)