28 października 2004

 

Na dziewiczym szczycie w Kirgizji

Ze szczytu Byssymylda widzieliśmy nieco oddaloną sylwetkę Chan Tengri. Byssymylda to po kirgisku 'szczęśliwej, szerokiej drogi'. Byssymylda jest pozdrowieniem dla wybierających się w podróż, zarówno dla żywych, jak i dla tych, którzy odeszli. Byssymylda Grzesiu!

Wyprawa TIEN SHAN: KAINDY-BYSSYMYLDA 2004

Zdjęcia: członkowie wyprawy

W dniach 8-30 sierpnia odbyła się gliwicka wyprawa pod nazwą TienSzan Expedition. Celem były dziewicze szczyty w cetralnym TienShanie w dolinie Kaindy - Kaindy Katta, przy granicy kirgisko-chińskiej.

Autorem pomysłu, żeby pojechać w ten mało uczęszczany rejon i spróbować zaatakować dziewiczy 5-ciotysięcznik był Zbigniew Kiełtyka - "Kerownik Wyprawy". W wyprawie udział wzięli Andrzej Doktor Starosolski, Tomasz Brado Bradecki oraz rodzeństwo Marta Kakuś i Wojtek Kanion Grzesiok.



Peak Byssymylda widziany z II bazy wysuniętej - zaznaczono schemat drogi wejściowej

Działaliśmy w dolinie Kaindy, o której z podań miejscowych dowiedzieliśmy się, że do dnia dzisiejszego była praktycznie nie uczęszczana. Znajdują się w niej wejścia do wielu bocznych dolinek, z których można atakować dziewicze 5-ciotysięczniki.


16 sierpnia - 'Pięcioro wspaniałych' pod 'przełęczą 'baranów'

Po kilkudziesięciu kilometrach karawany i założeniu bazy głównej (ok. 3200 m n.p.m.) u czoła lodowca Kaindy mieliśmy do czynienia z zupełnie pustym, niemalże księżycowym krajobrazem lodowca gruzowego nieodparcie kojarzącym się ze śląskimi hałdami.


14 sierpnia - krajobraz księżycowy przy czole lodowca Kaindy (widok z miejsca w pobliżu bazy głównej)


20 sierpnia - 'w końcu nie wiemy co dzieje się w kraju' tą wypowiedzią zapraszam na film, który mam nadzieję nie będzie banalny; przełęcz Byssymylda ok 4600m (nie jest agitacja polityczna, a krawaty zrobione były z nylonowej taśmy(mieliśmy nią znaczyć drogę na lodowcu)

Po 10-ciu dniach eksploracji rejonu 22 sierpnia zespół w składzie: Zbigniew Kiełtyka, Andrzej Doktor Starosolski i Tomasz Bradecki o godz. 10 stanał na szczycie niezdobytej dotychczas góry. Ze szczytu mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki (w tym również słynnego Chan Tengri (6995 m n.p.m.). Po zlustrowaniu okolicznych wierzchołków o wysokościach nam znanych doszliśmy do wniosku, że zdobyliśmy szczyt o szacunkowej wysokości 4901 m n.p.m.


22 sierpnia - droga na szczyt - ok. 60-stopniowy stok śnieżny blisko grani, świadomość piękna i niepewność tego, co zastaniemy (nareszcie przeciwieństwo łancuszka chętnych na MtBlanc)


22 sierpnia - widok ze sczytu w kierunku Chan Tengri

W trakcie prób wejścia zespół eksploracyjny w składzie Wojtek i Marta Grzesiok przebył kilkadziesiąt kilometrów odnajdując lodową część lodowca Kaindy oraz dostęp do wielu niewidocznych wcześniej gór.

Wyprawę uważamy za udaną, cele zostały osiągnięte niemalże w stu procentach, zebraliśmy wiele nowych doświadczeń, a co najistotniejsze odwiedziliśmy miejsca prawie nieuczęszczane. Planowana jest już wyprawa Kaindy 2005 i wejście na dziewiczy pięciotysięcznik tym razem trudniejszy i w głębi doliny. Poszukujemy obecnie sponsora na przyszłoroczną wyprawę.

Epilog

Peak Byssymylda to nazwa jaką chcielibyśmy nadać zdobytej górze. Na dwa tygodnie przed wyjazdem z Polski pochowaliśmy naszego przyjaciela Grzegorza Skorka, który zginął tragicznie podczas wspinaczki na Chan Tengri. Pamięć o Nim towarzyszyła nam podczas całej naszej wyprawy.

Zgłoś b#322;ąd
Komentarze: Dodaj swój wątek
Brak komentarzy

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.