| Ze szczytu Byssymylda widzieliśmy nieco oddaloną sylwetkę Chan
Tengri. Byssymylda to po kirgisku 'szczęśliwej, szerokiej drogi'.
Byssymylda jest pozdrowieniem dla wybierających się w podróż, zarówno
dla żywych, jak i dla tych, którzy odeszli. Byssymylda Grzesiu! |
Wyprawa TIEN SHAN: KAINDY-BYSSYMYLDA 2004
Zdjęcia: członkowie wyprawy
W dniach 8-30 sierpnia odbyła się gliwicka wyprawa pod nazwą TienSzan
Expedition. Celem były dziewicze szczyty w cetralnym TienShanie w dolinie
Kaindy - Kaindy Katta, przy granicy kirgisko-chińskiej.
Autorem pomysłu, żeby pojechać w ten mało uczęszczany rejon i spróbować
zaatakować dziewiczy 5-ciotysięcznik był Zbigniew Kiełtyka - "Kerownik
Wyprawy". W wyprawie udział wzięli Andrzej Doktor Starosolski,
Tomasz Brado Bradecki oraz rodzeństwo Marta Kakuś
i Wojtek Kanion Grzesiok.


Peak Byssymylda widziany z II bazy wysuniętej - zaznaczono schemat
drogi wejściowej
Działaliśmy w dolinie Kaindy, o której z podań miejscowych dowiedzieliśmy
się, że do dnia dzisiejszego była praktycznie nie uczęszczana. Znajdują
się w niej wejścia do wielu bocznych dolinek, z których można atakować
dziewicze 5-ciotysięczniki.

16 sierpnia - 'Pięcioro wspaniałych' pod 'przełęczą 'baranów'
Po kilkudziesięciu kilometrach karawany i założeniu bazy głównej (ok.
3200 m n.p.m.) u czoła lodowca Kaindy mieliśmy do czynienia z zupełnie
pustym, niemalże księżycowym krajobrazem lodowca gruzowego nieodparcie
kojarzącym się ze śląskimi hałdami.

14 sierpnia - krajobraz księżycowy przy czole lodowca Kaindy (widok
z miejsca w pobliżu bazy głównej)

20 sierpnia - 'w końcu nie wiemy co dzieje się w kraju' tą wypowiedzią
zapraszam na film, który mam nadzieję nie będzie banalny; przełęcz Byssymylda
ok 4600m (nie jest agitacja polityczna, a krawaty zrobione były z nylonowej
taśmy(mieliśmy nią znaczyć drogę na lodowcu)
Po 10-ciu dniach eksploracji rejonu 22 sierpnia zespół w składzie: Zbigniew
Kiełtyka, Andrzej Doktor Starosolski i Tomasz Bradecki
o godz. 10 stanał na szczycie niezdobytej dotychczas góry. Ze szczytu
mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki (w tym również słynnego Chan Tengri
(6995 m n.p.m.). Po zlustrowaniu okolicznych wierzchołków o wysokościach
nam znanych doszliśmy do wniosku, że zdobyliśmy szczyt o szacunkowej wysokości
4901 m n.p.m.

22 sierpnia - droga na szczyt - ok. 60-stopniowy stok śnieżny blisko
grani, świadomość piękna i niepewność tego, co zastaniemy (nareszcie przeciwieństwo
łancuszka chętnych na MtBlanc)

22 sierpnia - widok ze sczytu w kierunku Chan Tengri
W trakcie prób wejścia zespół eksploracyjny w składzie Wojtek i Marta
Grzesiok przebył kilkadziesiąt kilometrów odnajdując lodową część lodowca
Kaindy oraz dostęp do wielu niewidocznych wcześniej gór.
Wyprawę uważamy za udaną, cele zostały osiągnięte niemalże w stu procentach,
zebraliśmy wiele nowych doświadczeń, a co najistotniejsze odwiedziliśmy
miejsca prawie nieuczęszczane. Planowana jest już wyprawa Kaindy 2005
i wejście na dziewiczy pięciotysięcznik tym razem trudniejszy i w głębi
doliny. Poszukujemy obecnie sponsora na przyszłoroczną wyprawę.
Epilog
Peak Byssymylda to nazwa jaką chcielibyśmy nadać zdobytej górze. Na dwa
tygodnie przed wyjazdem z Polski pochowaliśmy naszego przyjaciela Grzegorza
Skorka, który zginął tragicznie podczas wspinaczki na Chan Tengri.
Pamięć o Nim towarzyszyła nam podczas całej naszej wyprawy.
|