W uzupełnieniu dobrych wieści od Wawy Zakrzewskiego podaje parę
informacji o drodze Lurking Fear, dotąd u nas mniej znanej, i mającej
m.in. przejście klasyczne, czego podana w newsie
sucha wycena hakowa nie precyzuje. Informacja jest zredagowana na gorąco
i być może z czasem nasi wspinacze dodadzą jakieś niuanse co do przebiegu
i wyposażenia wariantów.
Najważniejsze jest, by od razu przypomnieć, że Lurking Fear jest
drogą, na której podobnie jak na bardziej słynnych Zodiaku czy
Nosie, osiągnięto niewiarygodne rekordy czasowe i klasyczne. Jednak
było to udziałem nielicznych grupy słynnych zawodowców, których znają
te drogi na wyrywki, i których nazwiska się powtarzają. Natomiast zwykli
ludzie zadowalają sie przejściami hakowymi w rozsądnym czasie.
Lurking Fear ("Przyczajony strach", od tytułu powieści H.P. Lovecrafta)
pokonuje około 650 metrów wysokości (19 wyciągów) i powstała w maju 1976
za sprawą zespołu Dave i Phil Bircheff oraz Jim Pettigrew. Otrzymała wycenę
5.10 A3, m.in. zawierała kilka odcinków z copperheadami. W przewodniku
McNamary serii Supertopo miała wycenę już tylko 5.7 C2F lub 5.13 A0 i
opinię "najłatwiejszej hakówki na El Capie", z czego nie należy jednak
wyciągać pochopnych wniosków, bo określenie to wyłącznie jest w skali
tej ściany (przykładowo bardzo dobrej psyche wymaga 7 wyciąg z asekuracją
z serii podobnych numerów Camalotów, a cała droga ma dziś opinię raczej
jednak bardziej wytężającej od Zodiaka).
Już 10 lat temu stała sie też celem przejścia klasycznego. Najpierw ok.
95% odhaczył w 1994 roku Steve Schneider, dając wycenę 5.13 A0. Pozostawił
dwa odcinki nieklasyczne ze ściankami bez rzeźby: jeden ruch A0 na 2 wyciągu
i 20 metrów trawersu C2 na wyciągu 5. Do roku Schneider 1999 wymienił
część haków i umieścił nity pod kątem przejścia klasycznego. Nity poprawiali
też w zjeździe Chris McNamara i Erik Sloan.
Przejście w pełni klasyczne, ze zmiennym prowadzeniem i wspinaczka free
także drugiej osoby w zespole, nastąpiło w wykonaniu słynnej pary Tommy
Caldwell i Beth Rodden w lecie 2000. Odhaczone odcinki wycenili
na 5.13c. (mieli też "beta" od Schneidera). Zespół ten owego lata "uratował"
honor Amerykanów na El Capie, gdy zaczęły na tej ścianie powstawać coraz
śmielsze odhaczenia i kombinacje 5.13 za sprawą braci Huberow. Przy okazji
parę słów o samym Caldwellu [zob. też news
Darka Króla z 24 lipca 2000]. Lurking Fear było pierwszym jego
ważnym odhaczeniem na El Capitan. Dwa lata wcześniej Caldwell poznał stopień
5.13 na El Capie, powtarzając Salathé Wall w wersji "właściwej", najbardziej
zbliżonej do oryginalnej (Salathé Wall Lite). W maju 2002, już
po utracie palca wskazującego (w trakcie remontu domu rok wcześniej),
Tommy z Beth zrobili Salathé free w jeden dzień, w 19h, czyniąc
z Salathé drugą z dróg na ścianie pokonanych klasycznie w jeden
dzień (obok Nosa, pokonanego tak w 1994 przez Lynn Hill). W 2001
Tommy (z Nickiem Sagarem) dokończył odhaczanie Muir Wall, 5.13c,
wariantem The Shaft (gdzie spodziewano się 5.14), co dało podobno
"najbardziej ciągłą linię trudności na ścianie". Ponadto w lecie 2003
w pełni uklasycznił sąsiednią do Lurking Fear drogę West Buttress
(5.13c, w parze z Beth), oraz dokonał pierwszego klasycznego powtórzenia
Zodiaka, wkrótce po Huberach [zob. news
z czerwca 2003].
Co do szybkości Caldwella, we wrześniu 2001 z Hansem Florine przeszli
Nosa w 4:31, nie mogąc pobić 9 lat starszego rekordu 4:22 (ostatecznie
Hans osiągnął rekordy szybkości w zespole z Yuji Hirayamą, w n-tym
przejściu we wrześniu 2002 w 2:48). Jeśli chodzi o wyścigi, to należy
przypomnieć, że od lata 1998 na El Capitanie pojawili się zwolennicy szybkich
przejść, nie obciążeni taktyką big wallu i szybko dopracowujący się własnych
patentów.
W 1998 rekord na Lurking Fear należał do pary Dean Potter i Jose
Pereyra, 7:15h. We wrześniu 1999 nie znający drogi zespół Miles Smart
i Tim O'Neil poprawił to do 5:17 (właśnie ten rekord wydaje się miarodajną
podstawą do oceny bardzo dobrego czasu naszych wspinaczy). 4:27 uzyskali
w 2001 Jason "Singer" Smith i Cedar Wright. W maju 2003 Yuji Hirayama
w zespole z Nickiem Fowlerem wyśrubował aktualny do dziś rekord 3:04:54
- choć jego pierwotnym celem było klasyczne powtórzenie tej drogi. Nie
dał jednak rady wspomnianemu trawersowi C2, skadinąd po małżeństwie Caldwellów
dotąd klasycznie nie powtórzonemu. Stosował też ryzykowne "patenty" szybkościowe
(partner poruszał się niezależnie i na ogół go nie asekurował; w tym samym
właśnie czasie Huberowie na Zodiaku podobną techniką osiągnęli
słynny rekord, zanotowany, uwaga, co do sekundy: 2:31:20; tegoroczny rekord
Zodiaka to podobno 1:58). Solo rekord na Lurking uzyskał
Hans Florine, 9:20 w czerwcu 2000.
Zestawienie najszybszych przejść do czerwca 2004 zawiera strona Hansa
Florine'a, www.speedclimb.com.
Droga miała też przejście polskie jednodniowe, w ok. 17 godzin w lecie
2003 pokonali ją Jacek Krawczyk i Jacek Zaczkowski [zob. news
z 12 czerwca 2003].