19 sierpnia 2004

 

Łukasz o przejściu Akut

Wczoraj wróciliśmy z Dolomitów i myślę, że "wskazanym" byłoby podzielić się garścią informacji o naszym przejściu. Akut ma 15 wyciągów (VII+, VIII-, VIII-, IX, IX-, VIII+, VII, VI+, VII-, X-(?), VI, VI-, V+, V+, VII-) z czego robi się kawał całkiem niezłego wspinania ;-). Z tego co wiemy było to pierwsze w pełni klasyczne powtórzenie drogi - zespół czeski powtórzył drogę nie dokońca klasycznie RK).


Przebieg drogi (fot. Harald Gasser)

Droga jest w większości ubezpieczona hakami i spitami w "bardzo górski sposób". Trudniejsze wyciągi są na ogół obite przyzwoicie ale z tymi łatwiejszymi (VIII+ i mniej) bywa różnie! Stanowiska oprócz dwóch są ospitowane. Największym problemem jest olbrzymie nagromadzenie trudności, kruszyzna (miejscami całkiem spora) i całkowity brak śladów przejścia (gdzieniegdzie ślady po butach - prawdziwy OS).

Najpierw poszliśmy na rozpoznanie pierwszych 5 wyciągów, gdzie okazało się, że wcale nie będzie tak łatwo jak nam się wydawało! Wyciągi IX i IX- opatentowaliśmy tak w 60%. Ostateczne natarcie nastąpiło w poniedziałek 16 sierpnia o 8 rano (było dość zimno). Wiedzieliśmy, że kluczem do skończenia było przejście tych dwóch trudnych wyciągów od pierwszej próby! Na szczęście koło 3-4 wyciągu trochę się ociepliło co dawało szanse na ich przejście. Najpierw Czarek po pięknej walce prowadzi wyciąg IX, a potem ja IX-. Niby padły od pierwszej próby, ale pojawia się inny problem, od zimna zaczynają nas łapać skurcze w przedramionach. Z pomocą przychodzą tabletki przeciwbólowe, które "na wszelki wypadek" wzięliśmy ze sobą i trochę ten ból łagodzą! Kluczowy okazuje się 6. wyciąg VIII+, który pokonujemy dopiero za 4 próbą - bardzo trudne miejsce na początku, a potem wymagająca wspinaczka kruchym terenem przy marnej asekuracji.

Szansa poprowadzenia dziesiątego wyciągu X- przy tej pogodzie i zmęczeniu relatywnie spada i jesteśmy do tego coraz sceptycznie nastawieni (najgorsze były te pieprzone skurcze). By się do niego dostać pokonujemy kilka łatwiejszych wyciągów, potem wyciąg VIII- pokonany przez Czarka i jakoś pod kluczowym dachem nastroje się poprawiają, bo nie wygląda to najgorzej i jakaś tam szansa istnieje. Stwierdzamy po krótkiej naradzie, że pójdę ja (dachy to moja ulubiona formacja -) ). Najpierw idę A0 aby wyczaić patenty, jakoś nienajgorzej idzie, więc po dojściu do stanowiska końcowego i zjechaniu do Czarka postanawiam iść. Wyciąg pada od pierwszej próby, choć musze przyznać, że od połowy ze stałymi skurczami w przedramionach. Miejsce jest niesamowite - 300 m lufy pod tyłkiem i poziomy dach. Co do trudności tego wyciągu to mam małe wątpliwości, ale obiektywne wypowiedzenie się jest bardzo trudne, ponieważ zdecydowanie mi przypasił.

Potem jeszcze "tylko" 5 wyciągów od V+ do VII-, dość skomplikowanych orientacyjnie i z nienajlepszą asekuracją (od 2 do 5 przelotów na wyciągu), w tym 2 ostatnie mokre. Po 13 godzinkach wspinania, praktycznie bez odpoczynku, o 21:00 przy świetle czołówek meldujemy się na szczycie, ciągle nie wierząc, że droga "padła". Jeszcze krótka debata, czy kiblujemy - jesteśmy w chmurach, widoczność nienajlepsza, a zejście problematyczne. Decydujemy się schodzić, by o 1:00 zameldować się przy namiocie.

Podsumowując jest to zdecydowanie najtrudniejsza droga jaką udało nam się kiedykolwiek zrobić, np. porównując do drogi szwajcarskiej różnica jest kilku solidnych klas! Na trudności składa się chyba to, że jest nie chodzona (bez śladów przejścia, krucha), a poza tym praktycznie cały czas wymagająca wspinaczkowo!

Łukasz Muller

Zgłoś b#322;ąd

16 sierpnia Łukasz Muller i Ceazary Modrzejewski pokonali Akut X- na Cima Ovest di Lavaredo (Dolomity) - patrz Polskie powtórzenie Akut.

Komentarze: Dodaj swój wątek
Brak komentarzy

Szukaj:

Artykuły sierpnia:

Kilka refleksji w związku ze Związkiem
Na tatrzańskiej drodze
Polskie wejście na Pik Pobiedy

Newsy sierpnia:

 · 

Dzierżoniów ciągle w ataku

 · 

Nowe drogi pod Krosnem i przejścia na Jurze

 · 

Nowe drogi na Alasce

 · 

Nowości na Pochylcu

 · 

Nowa ściana - EIGER we Wrocławiu

 · 

Mistrzostwa Polski w Bulderingu - Tarnów

 · 

Grenlandzkie harce

 · 

Forteca - nowy rejon wspinaczkowy w Krakowie!

 · 

Południowo-zachodni filar Great Trango Tower zdobyty!

 · 

Rafał czuje się świetnie

 · 

Przejścia w Mamutowej

 · 

Nowy numer GÓR 122-123 - TATRY!

 · 

Bardonecchia - Puchar Świata w Bulderingu

 · 

Mocna Charlotta

 · 

Dżodżo w Ceuse

 · 

Pierwsze powtórzenie Pobicia Tytanów

 · 

Orion 110 - nowa kombinacja na Mnichu

 · 

Tatrzańskie hakówki - Pański Krzyż i Kiedrowski

 · 

Polskie skały - kobiety, oesy i Pochylec

 · 

Nowe drogi w Lesku

 · 

Jumanji na Jarońcu

<

Łukasz o przejściu Akut

 · 

Polskie powtórzenie Akut

 · 

Młodziaki atakuja

 · 

Magic Line powtórzona!

 · 

Pierwsze Spotkania z Filmem Górskim - jednak we wrześniu

 · 

Frankenjura Waldka Podhajnego

 · 

Jurajskie nowinki

 · 

Metallica powtórzona

 · 

Nowa, górska droga Stefana Glowacza

 · 

Podlesicke i podzamczańskie wieści

 · 

Wakacyjna propozycja - buldery w Irlandii

 · 

Pogrzeb Marcina Bartochy

 · 

Puchar Świata w Bulderingu - L'Argentiere la Bessée

Archiwum:

2012: 05, 04, 03, 02, 01
2011: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2010: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2009: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2008: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2007: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2006: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2005: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2004: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2003: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2002: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2001: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2000: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
1999: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06

 

Zawody:

2009, 2008, 2007, 2006, 2005, 2004, 2003, 2002, 2001, 2000, 1999
Wersja RSS

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.