16 sierpnia ok. 24.00 Jordi Corominas, uczestnik katalońskiej
wyprawy na niepowtórzoną Magic Line, stanął na szczycie K2 (8611
m n.p.m.).
Jordi Corominas (fot. K2 Magic Line 2004 Expedition)
Rano o 4.00 wspólnie z Oscarem Cadiachem wyruszył z obozu na wysokości
8100m, Oscar zdecydował się zawrócić. Jordi jednak kontynuował wspinaczkę
trudnym technicznie terenem - długie fragmenty drogi pokonywał bez rękawic!
Dodatkowo na ostatnich 100 m na podszczytowych polach zalegał świeży śnieg
spowalniający wspinaczkę. Po zdobyciu szczytu Jordi zszedł do obozu trzeciego
na Żebrze Abruzzich. W sumie podczas wspinaczki katalończyk spędził trzy
noce z rzędu powyżej 8000 m.
Niestety ten sukces został okupiony wysoko, jeden z głównych filarów
wyprawy katalońskiej Manel de la Matta zmarł 19 sierpnia w obozie
I podczas wspólnego odwrotu z Oscarem Cadiachem linią Magic Line.
Przyczyną śmierci był obrzęk płuc spowodowany zaawansowaną chorobą wysokościową.
Magic Line, biegnie południowo-zachodnim filarem
drugiej góry świata, pierwszą próbę przejścia linii podjął Reinhold
Messner w 1979 roku i on jest autorem nazwy. W 1986 zespół polsko-słowacki
Wojtek Wróż, Przemysław Piasecki i Peter Božik przeszedł
drogę, niestety Wojtek Wróż zginął podczas zejścia Żebrem Abruzzich.
Sezon 2004 na K2 obfituje w wydarzenia, od pierwszego od 3 lat zdobycia
góry przez wyprawę włoską 26 lipca patrz news),
na szczycie stanęło kilkudziesięciu wspinaczy, w tym Edurne Pasaban
szósta kobieta na szczycie K2.
Niestety K2 podtrzymuje także swoją ponurą sławę, podczas próby zdobycia
szczytu zginęło 3 Koreańczyków, 2 Rosjan, Irańczyk oraz wspomniany wyżej
Katalończyk.