Ostatni weekend Mariusz Biedrzycki vel Biedruń spędził pracowicie
kolekcjonując DDSy. W Dolinie Kluczwody poprowadził w stylu RP-z, prawdopodobnie
jako pierwszy, Stolnicę Wprost VI W na Zamkowej Skale III, drogę
o wyjątkowo złej jakości skały na starcie i ładnym finiszu. Smutne
Mrówy VI.1 (W) na Zamkowej Skale II zyskały przejście PP-z zgodnie
z linią drogi zaznaczoną w przewodnikach (pierwotna wycena z przewodnika
Barana-Opozdy VI.1+), ponieważ zarówno autor pierwszego prowadzenia (Jan
Malik 1988), jak i autor pierwszego powtórzenia (Mariusz Biedrzycki 1989)
trawersowali nad jedynym ringiem w lewo do Struny, omijając drugie
trudne miejsce na wyjściu.
Przejścia RP-z doczekało się też Zacięcie Barana na Ciosowej Turni
V+, bardzo ładna i w miarę bezpieczna droga. Wszystkie drogi Biedruń znał
z przejść wędkowych w zamierzchłych latach osiemdziesiątych XX wieku.
W Dolinie Kobylańskiej Biedruń poprowadził PP-z oryginalną wersję Lewej
Kostkówki VI.3 (R). Przebieg drogi był konsultowany z autorem pierwszego
przejścia Piotrem Korczakiem vel Szalonym, który wspinał się tego dnia
na Szerokim Murze.
Po "konsultacjach społecznych" wariant, który Biedruń omyłkowo poprowadził
tydzień wcześniej jako Lewą Kostkówkę, będzie się nazywał Wariant
Biedrunia do Lewej Kostkówki VI.2+ (R). Na koniec, po nieudanym ataku
z zakładaniem przelotów od dołu, w stylu PP-z padła Rysa Kozickiego
VI.1+ (W). Ponieważ we wszystkich przewodnikach figuruje wycena VI+,
a rysa ma odcinek o zaskakująco trudnych placementach, Biedruń wnioskuje,
że nie była ona nigdy prowadzona klasycznie. Również pobliska Skośna
Rysa wymaga korekty wyceny z V na V+.