Sebastian Wutke poprowadził niedawno Powitanie wiosny VI.5+/6
(Śląski Filar, Okiennik) i proponuje, bazując na swoich licznych przejściach
w tym rejonie, podwyższenie wyceny do pełnego VI.6.
Jak twierdzi, jego zdanie nie jest odosobnione. Jednak jak sie okazuje,
wielu wspinaczy jest temu przeciwnych, a nawet sugeruje obniżenie wyceny
do VI.5+. Poniżej prezentujemy głosy w tej wakacyjnej dyskusji.
Rafał Pietrasiak: Zrobiłem Powitanie wiosny 2 lata temu
i uważam, że jeżeli istnieje jakiś dylemat na temat wyceny tej drogi to
raczej taki, czy ma ona VI.5+/6 czy VI.5+. Wycena VI.6 to zupełne nieporozumienie.
Nie chce mi się teraz dokonywać analizy porównawczej z innymi drogami
od VI.5+ do VI.6 które zrobiłem, jednak jeżeli miałbym już na coś postawić
to chyba VI.5+/6. Na marginesie, podobny problem istnieje ze Śnieżną
imprezą tzn. VI.5+/6 czy VI.5+. Przy okazji chciałbym zweryfikować
wycenę nowej drogi Stacha Piecucha Na krawędzi. Zrobiłem ją w onsajcie
ii proponuję wycenę VI.4, może VI.4+.
Piotr Czmoch Inwalida: Mirek Wódka wycenił Powitanie
na VI.6, ale z czasem zostało przecenione na VI.5+/6. Szybko pojawiły
się nieśmiałe opinie o wycenie VI.5+. Problemy z drogą biorą się z powodu
jej charakteru. Po pierwsze, droga jest bardzo techniczna, trudno znaleźć
najlepsze patenty bez podpowiedzi. Dlatego pierwsze wrażenie jest takie,
że jest trudna. Po drugie, Powitanie oferuje solidny ciąg trudności;
trzyma od początku do końca i nie ma się gdzie zrestować - dla osób lubiących
drogi z jednym, trudnym miejscem może znowu wydawać się trudniejsza. Do
tego jest wysięgowa - czyli preferuje wyższych wspinaczy. Znam kilka opinii
o wycenie VI.5+ i również dołączam się do nich. Droga na pewno nie jest
trudniejsza niż Ostatni dzwonek czy Koniec wyścigu, które
biegną obok, a przecież nikt nie proponuje podniesienia wycen tych dróg
(obie mają VI.5+).