W ostatnią sobotę wiele dobrego działo się na, najhonornijeszej skale
pod Krakowem, Pochylcu. Licznie zebrane tłumy mogły oglądać topowe przejście
w wykonaniu Grzegorza Pleśniaka. Pokonał on bowiem, dopiero jako
trzeci, Power Playa VI.7. Nie da się ukryć, że jest to jedno z
najlepszych przejść w tym roku w polskich skałach. Grześ od kilku sezonów
bliski był uporania się z tą niezwykle wymagającą drogą - udało się teraz,
gratulacje! Znaczącym wydarzeniem jest również prowadzenie Ekspozyturu
szatana VI.6+ w wykonaniu Pawła Kopty. Warto wspomnieć także
o Borysławie Szybińskim, który z kolei pokonał pochylcowy klasyk
- Shock the Monkey VI.5+/6.
Z Podzamcza dostaliśmy informację o równie spektakularnych wyczynach,
po pierwsze o prowadzenia Pijanych trójkątów VI.7 w wykonaniu Krzysztofa
Sasa-Nowosielskiego (szczegóły redpoint)
oraz po drugie o ładnym przejściu w wykonaniu Marcina Wszołka.
Marcin wspiął się na Mandalę VI.5 na Wielkiej Cimie w pięknym stylu
OS. Jego wspinaczka trwała podobno 45 minut... Widocznie solidaryzował
się z piłkarzami!