|
Sezon zawodów w lodzie rozpoczął się na dobre i mamy już
za sobą nieoficjalne Mistrzostwa Świata w Ouray (Kolorado, USA) oraz trzy
edycje europejskiego Pucharu Świata. Niestety imprezy te, rozdzielone
Wielką Wodą, zamiast się uzupełniać zdaje się konkurują ze sobą o prymat
ważności. Myślę, że nie wychodzi to na dobre dopiero rozwijającej się
(na zawodach) dyscyplinie. Ale do konkretów.

Jared Ogden na drodze mikstowej z zeszłego roku
Rozgrywane w naturalnym ogródku
lodowo-skalnym zawody w Ouray, zostały zapoczątkowane przez prekursora
ekstremalnej wspinaczki lodowej Jeffa Lowe'a. I w charakterze bardzo przypominają
prestiżowe RockMaster w Arco. Startują jedynie zaproszeni wspinacze. Same
zawody są częścią (najważniejszą) trwającej trzy dni imprezy. Dwie konkurencje:
wspinaczka w czystym lodzie i mikst składają się na końcowy wynik. Wspinaczka
lodowa ma ciekawą formułę - zawodnicy sami wybierają odpowiadającą sobie
drogę. Sędziowie oceniają w 10-stopniwej skali jakość przejścia (biorąc
pod uwagę styl, asekurację, trudność). Droga mikstowa jest ubezpieczona
i wygrywa ten, który zajdzie najwyżej. W roku ubiegłym zwyciężył Rafał
Sławiński - kanadyjczyk polskiego pochodzenia, tym razem było inaczej:
| Panowie: |
Panie: |
-
Rich Marshall
-
Will Gadd
-
Jared Ogden
-
Rafał Sławiński
|
- Kim Csizmazia
- Abby Watkins
- Meg Hall
|
Więcej informacji na stronach:
www.ourayicefestival.com
Europejski Puchar Świata ma
formułę otwartą i dodatkowe konkurencje (buldering i czasówka - choć ona
nie liczy się do rankingu ICW). Różni się też areną zmagań - zawody częściowo
rozgrywane są na sztucznych, specjalnie spreparowanych obiektach. O
pierwszej edycji, która miala miejsce 13 stycznia w Pitzal, już pisaliśmy
(patrz tutaj), teraz czas na kolejne.

Lody to nie zawsze znaczy to samo: drugi w Daone, wśród mężczyzn Bubu
Mauro Bole
W Daone (Włochy, 18-21 stycznia) zaproponowano wspinaczom
ciekawą formułę bulderową. Zawodnicy pokonywali z górną asekuracją krótkie,
przewieszone "drogi", np. na jednej z nich należało wykonać
masywny strzał. Najlepiej poradzili sobie zwycięzczyni poprzedniej edycji
Liv Sansoz i Stephane Husson.

Druga w Daone i pierwsza w Pucharze Ines Papert
I ostatnia edycja rozegrana 26-28 stycznia w Saas-Fee (Szwajcaria).
Tym razem obowiązywała formuła na trudność. Zwyciężył znany nam z panela
Żenia - Evgeny Krivosheitsev, a wśród pań Ines
Papert.

Żenia na drodze finałowej w Saas-Fee
Zatem po trzech edycjach klasyfikacja Pucharu przedstawia
się następująco:
Panowie:
- HUSSON Stephane (Francja; Petzl, Charlet-Moser) 235 pkt.
- DULAC Daniel Petzl (Francja; Charlet-Moser) 230 pkt.
- KRIVOSHEITSEV Evgeny (Ukraina; Cassin) 188 pkt.
Panie:
- PAPERT Ines (Niemcy; Team Salomon, Black Diamond) 260 pkt.
- SANSOZ Liv (Francja; Petzl, Charlet Moser) 200 pkt.
- KOLODKINA Margarita (Rosja) 138 pkt.
Następne zawody odbędą się w Chamonix 2-3 luty i kolejne
w Kirowie w Rosji 8-10 marca.
Więcej informacji na stronach:
www.ice-time.com
|