Ekipa krakowskich wspinaczy po ponad miesięcznym pobycie na Madagaskarze
wróciła właśnie do Krakowa. Ich celem były ściany w rejonie górskim Andringitra.
Przybliżony przebieg drogi na Tsranoro Kely (fot. Krzysiek Zieliński)
A teraz oddajmy głos Krzyśkowi Zielińskiemu:
"...No to jesteśmy, po 32 godzinnym powrocie przez Reunion i równie
odległą Warszawę. Zrobiliśmy nowa drogę na ścianie Tsaranoro Kely
nazywa się "CUCAMBER FLYING CIRCUS" 600m 7b+ max. 7a+
obl. (5+, 5+, 6b, 6a+, 6c, 7a, 7b+, 7a+, 7a, 7a, 6c, 6b+). Przygotowanie
drogi trwało prawie dziesięć dni ścianowych wszystkie przeloty zostały
osadzone z prowadzenia. Uśmiech (Tomek Samitowski) przeszedł
samego siebie prowadząc prawie czysto 60 metrowy przewieszony wyciąg 7a,
wiercąc na nim 12 boltów bez wieszania się w czymkolwiek. Z powodu awarii
ładowarki do akumulatorów górna cześć drogi posiada szczególnie "moralne"
obicie gdzie może się przydarzyć i 30-metrowy lot do stanowiska.
Uśmiech na 6. wyciągu 6c (fot. Krzysiek Zieliński)
Ogólnie wspinanie w masywie Tsaranoro pomimo powszechnego użycia spitów
to kawał męskiej przygody! Udało się nam powspinać na innych drogach największym
sukcesem jest powtórzenie "RAIN BOTO" drogi Kurta
Alberta i Berna Arnolda przez Bogusia (Bogusław
Fic) i Uśmiecha, ich komentarz po przejściu tej 450 metrowej
drogi 7b+ był jednoznaczny. Najpiękniejsza wspinaczka w życiu!!!
Uśmiech trochę wyżej - było naprawdę moralnie... (fot. Krzysiek Zieliński)
Jeszcze jednym wydarzeniem jest poprowadzenie nowej drogi na wielkiej
ścianie Le Dondy nowej 24 wyciągowej drogi "TATO-TATO"
6a max. i kawałki dżungli wycenione na 5+ przez Waldiego Niemca
i Michała Zielinskiego"Ogóra".
Kawał dobrej roboty zrobił nasz szalony filmowiec, czyli Marcin
Jamkowski, który spędził dobrych parę dni w ścianie z kamerą cyfrową
- to może być naprawdę ciekawy film o wspinaniu dla wspinaczy, czyli bez
kitu. Mamy też ponad 200 rolek slajdów.