W wieku 94 lat zmarł Antoni Janik, członek honorowy Polskiego Związku Alpinizmu. W latach 1969-1974 był ostatnim prezesem Klubu Wysokogórskiego, przekształconego następnie w PZA.

Antoni Janik (w środku) na Jubileuszowym Zjeździe PZA
w 2003 roku. Z lewej Andrzej Paczkowski, z prawej Jan Kowalczyk
(fot. Janusz Kurczab)
Z wykształcenia był ekonomistą. Zaczął wspinać się w 1953 roku, jednak taternictwo traktował raczej rekreacyjnie. Poza Tatrami wspinał się w Alpach, Kaukazie i w górach Turcji. Taterniczką była też jego żona, zmarła w 1995 roku Stanisława „Inka” Janik.
Antoni Janik niemal od początku działał w organizacjach alpinistycznych, najpierw przez kilka lat zajmował się sprzętem w łódzkich Sekcjach Taternictwa i Alpinizmu, a po reaktywacji Klubu Wysokogórskiego wszedł w skład Zarządu Głównego, początkowo jako przewodniczący Komisji Sprzętowej. Przez jedną kadencję (przed przeprowadzką do Warszawy) był też prezesem Koła Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego. W zarządach KW, a później PZA, przez kilka kadencji był skarbnikiem.
Wielokrotnie reprezentował Klub Wysokogórski, a później Polski Związek Alpinizmu, na zjazdach Międzynarodowej Unii Towarzystw Alpinistycznych (UIAA), gdzie był wysoko notowany. Propagował tam wspinaczkę sportową, popularną w Związku Radzieckim, której Unia długo była niechętna. Jako obserwator UIAA był delegowany na zawody na Krymie. Jesienią 1971 roku zorganizował w Zakopanem jedyny u nas po wojnie Kongres UIAA.
W czasie jego prezesury doszło do rozkwitu polskiej działalności wyprawowej w góry najwyższe: ruszyły wyprawy w Karakorum, zainicjowano himalaizm zimowy (Noszak 1973). A jednocześnie „Toni” Janik organizował „niewyczynowe” wyjazdy w Alpy i inne góry Europy. Ich zwieńczeniem była samolotowa wymiana z Club Alpin Suisse, w której wzięło udział 60 osób, a 42 z nich weszło na Mont Blanc. Kierował tym wyjazdem jego przyjaciel, sekretarz Zarządu Głównego KW, Jan Kowalczyk.
Pod koniec życia Antoni Janik zamieszkał w Krakowie. Dużo podróżował, m.in. po Afryce, Ameryce Południowej, Chinach i Korei. Zmarł 7 maja 2013 roku po ciężkiej chorobie.
Janusz Kurczab
Źródła: pza.org.pl, lkw.org.pl
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA